List miłosny nr 8

Ja mam około 10 koleżanek - proporcja w stosunku do kobiet, z którymi miałem w życiu kontakt (pewnie parę setek lub tysiaków) jest dosyć miażdżąca - myślisz, że to przypadek? Że te 10 to największe spierdoliny życiowe jakie se można wyobrazić? A wolno Ci tak myśleć, czemu nie, ale wolę te dziesięć, niż jedną ociekającą seksem, nagrzaną mefedronem siksę, której nikt nigdy nie powiedział, że są rzeczy, które jej się w życiu nie udadzą i ona dalej z uporem maniaka kombinuje jak wmówić komuś że trójkąt jest kołem. Kup se może dildo i próbuj ruchać żuli po śmietnikach, jak takie masz ambicje rządzenia światem.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania