List miłosny nr 4 + piosenka

Ja się serio zastanawiam czasem, czy te wszystkie trenerki podrywu, komedie romantyczne i inne patotutoriale uwodzenia nie odciskają miażdżącego piętna na takich światłych i czujnych (światłoczułych?) umysłach tego świata jak Twój. Ten utrwalony model trudnodostępnej jako bardziej wartościowej to jest przecież jakieś deep hc średniowiecze. Kiedyś mi taka jedna napisała: "Jestem piękna, gdy uciekam." Odpisałem jej - "Gadasz jak jakaś typowa instagramerka z ambicjami klejenia złotych myśli na potrzeby wadliwych promocji własnej zajebistości." No dobra, tak kwieciście wówczas nie napisałem, ale coś takiego na pewno miałem na myśli. Dostałem dzisiaj 66 stron opisu gry pixelartowej, którą miałbym rysować od a do z. Na razie zapytałem kolesia, czy rozmawiamy o honorarium rzędu kilkudziesięciu, czy kilkuset tysięcy złotych i zasugerowałem, że chętniej przeczytam opis jak zrozumie, że moja wycena również kosztuje. Ale wracając do Gabi, bo widziałem, że temat Gabi częściej wywołuje Twój uśmiech niż inne, zasugerowałem też typowi żeby zamiast dotykowych imitacji guzików robić tą gierę pod SmartBoya - połączenie smartfona z gameboyem i tak sobie teraz myślę, że taki SmartBoy może Ci się przydać w oczekiwaniu na to, aż się złamię i przyczołgam się do Ciebie skruszony. Dobranoc, kochanie. Bez złych intencji. Jestem dyplomowanym nauczycielem. Wiedziałaś o tym? Pewnie się domyślałaś. Paaaaa.

 

https://youtu.be/mlff9C-HngE

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania