List miłosny nr 1

A tak w ogóle, Kochanie,

Zwracam się do Ciebie z propozycją gry, której nadałem roboczo tytuł "Meandry splendoru".

Polega na naprzemiennym wymyślaniu zadań i ich wykonywaniu. Swoje zadanie możesz zadać

po wykonaniu cudzego zlecenia i uzyskaniu potwierdzenia jego wykonania przez zadającego

uczestnika. W razie wątpliwości dotyczących poprawności wykonania zadania, uczestnikowi

przysługuje prawo odwołania się od decyzji zadającego do najbardziej zamaszystego wiksiarza

naszych czasów, czyli Zygmunta Chajzera - honorowego dawcy zonków, znanego również

m.in. z wprowadzenia elementów hippiki do branży drobiowej. Zainteresowana?

 

Pozdrawiam,

Maciek

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 3 miesiące temu
    Dość ciekawe... powiedzmy.
  • Wrotycz 3 miesiące temu
    I co, podjęła grę? :)
  • NihiluśSmurf 3 miesiące temu
    List miłosny nr 2 w opowikowym trybie "oczekuje". Myślę, że otrzymasz w nim nieco okrężną odpowiedź na to pytanie. A Ty podejmujesz, Reynevanno?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania