List miłosny nr 16
Kiedy pytają mnie: Maćku, czy przyjmujesz przeprosiny, odpowiadam: Mogę Ci podpowiedzieć, że ballada może być w takiej stylówce, że na przykład szłaś po ulicy i potknęłaś się na kamieniu i przez to te wszystkie kłamstwa Ci z buzi wyleciały. Możesz konfabulować, kłamać, ściemniać. Pozwalam Ci na taką opcję, bo dzięki temu to może być chyba tylko śmieszniejsze. "Przepraszam ale, to wina kamienia, potknęłam się i wyleciały przez to z buzi fałszywe twierdzenia. Chciałam dobrze, a wyszło nie na luzie, teraz wiem już, że lepiej na spacerze na kłódkę zamknąć buzię.", albo "Przepraszam, Maciek, ale wiesz jak to jest, zapomniałam zjeść snickersa, więc pojebał mi się tekst." - coś w ten deseń.
[*]♥[*] Miłość - pamiętamy?
Komentarze (6)
https://youtu.be/ZeI0PXj7LIw
Jeżeli nie zostanę opluta... Ta teoria, to ma sens. Lecz( Z podkreśleniem na to słowa) osoba lub " Nadawca" jak to woli... z mojego punktu widzenia i krótkiej analizie musiała zostać mocno zraniona. Nie bym do czego piła czy dążyła, ale za każdym utworem coś się kryje i to banie równo ryje. Pozdrowienia Gargamel :D Piątak leci z mojej strony.
Czemu od razu "zraniona". Ktoś po prostu próbował mi zjebać humor i dostał "odpowiedź ulicy"
NihiluśSmurf aha... to wszystko tłumaczy... zaraz zerknę w nowe dzieło.
Zacząłem się interesować epistolografią .
Mowa zależna, dwie niezależne, w sumie trzy sposoby wyartykułowania przeprosin. Ponieważ dla narratora miniatury powód - czyli treść tłumaczenia nie jest istotna, ale jednak je sformułował... sama chęć jest istotna, reszta (styl, treść) kompletnie nie.
Ciągnąc dalej... hm poryw serca się liczy, emocja.
I faktycznie też tak uważam. Szczególnie w miłości:)
5.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania