Poprzednie częścibez tytułu

bez tytułu

piję od trzeciej

w poniedziałek

czwartek

piątek

od szóstej piętnaście

że mało

w przeklętą środę

od rana do rana

do niedzieli nie działa

to całą sobotę

wrzesień nad wodą

na ławkach

przyszedł listopad

i zmienił się

numer roku

obudziłem się

z psem

z zimna przy mnie

pomiędzy suką

a pogotowiem na bombach

mam dość panowie

wieźcie mnie

co z psem

dajcie mnie mu

to mój przewodnik

bez słowa rozpiliśmy

co jeszcze miałem

ten niższy rangą

przywiózł trzyczwarte

za skarpą

żeby ich nie widać

patrzyliśmy sennie

na stado dzików

dyplodok mój rwał się

funkcjonariusz uspokajał głaszcząc

nie trzeba, nie trzeba

dyplodok ulegał

uspokajającemu szemraniu

zapachowi kiełbasy

co mu młodszy kupił na stacji

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • zardak

    ty! dlaczego z pięciu trzy? przeżyłeś coś bardziej prawdziwego i napisałeś? unieś przyłbicę, zdejm pikielhaubę, czy w czym sypiasz i się nosisz. powiedz! warknij na mnie nie anonimowo. chcecie zbyt ładnego świata pta 10 poza

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania