LBnD 24-Stalker
Szedł równolegle ze mną po drugiej stronie ulicy. Był tam zawsze, kiedy wychodziłam z domu, wbijał we mnie wzrok niczym dzidę. Próbowałam go zgubić nieskutecznie brodząc uliczkami, wychodzić o różnych porach z domu lub z pracy.
Twarzy nie znałam, zawsze był zakapturzony. Skraplał się dla mnie w każdym napotkanym mężczyźnie. Pewnego razu obmyśliłam ryzykowny plan pozbycia się natręta. Przystanęłam w świetle latarni i pełna lęku, krzyknęłam doń.
Nieznajomy zbliżał się powolnymi krokami, którym towarzyszył dźwięk pękającego szkła. W gorączce, gdy był odpowiednio blisko, zacisnęłam powieki. Rozpięłam płaszcz eksponując nagie ciało. Kiedy otworzyłam oczy po nieznajomym nie było śladu.
Komentarze (15)
Vincent Vega↔Jest klimat i odpowiednie zakończenie. Coś na kształt sceny z filmu.
Jakby przeszedł przez szklany ekran:)↔Pozdrawiam:)↔5
Obadaj:
Przystanęłam w świetle latarni i pełna lęku, krzyknęłam doń→bez się.
W gorączce, gdy był odpowiednio blisko, zacisnęłam powieki.
...po nieznajomym nie było śladu.
''W skraplał się dla mnie''↔tak ma być?
Bardzo dziękuję za trafne sugestie, już naniosłem poprawki. Pozdrawiam :)
"ze mną" - chyba "za mną"
"krzyknęłam doń" - zabrakło kropki
Hmmmm, zwidy, ewentualnie paronoja jak impuls, by wywołać duszony w sobie ekshibicjonizm?
Nie wiem, niby niezłe, ale...
Pozdrawiam
"Ze mną " zamierznie, kropka już na swoim miejscu. Ciekawe tropy interpretacyjne. Pozdrawiam:)
Był taki ktoś, kto miał ksywę "wampir z gałkówka". Jakoś mi to się z jego historią skojarzyło. A może to była jakaś wyjątkowo brzydka baba? Niewątpliwie czymś go wystraszyła, może samą sobą?:)
Świetne!!!
I końcówka zajefajna, i super określenia (pękające szkło, skroplił się!!!).
Łosz, kurde!
Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam.
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie.
Wesoły tekst na poważny temat. Stalkerzy są realnymi szkodnikami, których liczba zdaje się od kilku lat z roku na rok stale rosnąć. Są dla swoich ofiar tym, czym dla ryb i rybaków są kormorany, czyli utrapieniem. 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję i pozdrawiam.
Witamy w Bitwie i życzymy powodzenia.
Literkowa
Rozpoczynamy głosowanie. Osiem drabbli i tylko 800 słów do czytania.
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 18 luty /czwartek/ godz. 23.59
Liczymy na Autorów na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.
Literkowa pozdrawia
W gorączce potrafimy ujrzeć rzeczywiste pragnienie. Dziewczyna w płaszczu i pękająca latarnia... bo najciemniej jest pod nią.
otworzyłam oczy po nieznajomy nie było śladu... nieznajomym?
Pozdrawiam
Świetne!
Hmm, coś mi mówi, że to musiała być albo bardzo piękna kobieta, albo pełna urojeń. Gdyż albo chciała pozbyć się pożądliwego wzroku mężczyzn, który w jakiś niewyjaśniony sposób się zmaterializował, albo właśnie wszystko sobie wyobraziła poprzez schizofrenię, choć tak naprawdę jedno drugiego nie wyklucza.
Chciała się ukryć pod latarnią, wedle przysłowia, jednak tym razem się nie udało.
Ciekawe drabble.
Pozdrawiam :)
Dziękuję bardzo za komentarz. Interpretacja najbliższa mojej pierwotnej intencji. Podziwiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania