LBnD 28 - Ojciec bez głowy

-Nie, bo wrócił po nadgodzinach zużyty jak podeszwa maratończyka. Nie, bo ojciec musi odespać po osiemdziesięciu siermiężnych, wyciskających z każdego pojedynczego pora na skórze hektolitry potu godzinach pracy. Sami pograjcie na konsolach, macie stosy gier. 

 

Dzieci Gustawa nie znały taty, Gustaw nie znał swoich dzieci. Co prawda niczego im nie brakowało, żyły jak dzieci Billa Gatesa, niczego prócz ojca. 

 

Pewnego dnia Gustaw zasnąwszy na nocnej zmianie został przez maszynę pozbawiony głowy. Ocknąwszy się zamarzył by przyrządzić z dziećmi grilla. Wstał wziął głowę pod pachę i wrócił do domu. Dzieci go nie rozpoznały, potraktowały obcego jak zombie, ćwiartując ojca kuchennymi nożami.    

Następne częściLBnD 34 — Złoto masz?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • kigja rok temu
    Bardzo w stylu Dekaos'a Dondi :)

    Czy trzeba stracić głowę, żeby docenić to, co najważniejsze?
    Gorzko-refleksyjny z zaskakującą płentą.Pozdrawiam.
  • Vincent Vega rok temu
    Dziękuję bardzo, pozdrawiam serdecznie.
  • Narrator rok temu
    Koszmarny, lecz mimo to zabawny koniec. Dzieci Gustawa dorosną, a kiedy założą rodziny i będą miały swoje dzieci, też zostaną poćwiartowane. Strzał w piątkę!
  • Vincent Vega rok temu
    Dziękuję za przeczytanie, pozdrawiam serdecznie. :)
  • Trzy Cztery rok temu
    Można powiedzieć, że... stracił głowę dla dzieci:)

    Dobre.
  • Vincent Vega rok temu
    Trzy Cztery dziękuję bardzo :)
  • LBnDrabble rok temu
    Witamy w Bitwie! Życzymy fajnej zabawy ze stu-słówkami.

    Literkowa
  • Dekaos Dondi rok temu
    Vincent Vega↔Hmm... spojrzę trochę inaczej.
    Jakże często jesteśmy przyzwyczajeni to tego, że wszystko musi być na swoim miejscu.
    Ojciec w sumie, był tym samym ojcem, tylko "inaczej ułożonym"
    A nawet mógł widzieć więcej, mając głowę w rękach.
    Może wreszcie by dostrzegł, kwestię dzieci, ale nie dały mu szansy:)
    P.S↔Jak zwykle jeno sugestia:
    -Nie, gdyż wrócił po nadgodzinach zużyty jak podeszwa maratończyka. Nie, ojciec przecież musi odespać...
    To 2x niebo, trochę hmm... chociaż nawet jako przeciwieństwo, tego było?
    Pozdrawiam:)↔%
  • Vincent Vega rok temu
    Dziękuję bardzo jestem wobec Ciebie niesamowicie wdzięczny za każde wskazówki i sugestie. Pozdrawiam:)
  • Pasja rok temu
    Horror poruszający problem dzisiejszego społeczeństwa. Problem uzależnienia od internetowych gier i braku zrozumienia i wzajemnej relacji pomiędzy dziećmi a rodzicami. Zapracowani, zmęczenie nie potrafimy odnaleźć tego, co najważniejsze.

    Pozdrawiam na piątkę
  • Vincent Vega rok temu
    Dziękuję ślicznie za wnikliwy komentarz. Pozdrawiam serdecznie. :)
  • Baba Szora rok temu
    Zabawne :-)
  • Vincent Vega rok temu
    Dziękuję bardzo :)
  • LBnDrabble rok temu
    Zapraszamy na Forum: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
    Rozpoczynamy głosowanie. Sześć drabbli i tylko 600 słów do czytania.
    Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 12 czerwca /sobota / godz. 23.59
    Liczymy na Ciebie i na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarza.

    Literkowa
  • Pan Buczybór rok temu
    Prostota i swego rodzaju groteska. Fajne - można nawet się trochę wgłębić, gdy się przebije przez tą pozornie prostą powłokę.
  • Vincent Vega rok temu
    Dziękuję bardzo:)
  • LBnDrabble rok temu
    Autorze! Dzisiaj o północy mija pora do zagłosowania. Zapraszamy na Forum:
    https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
    Przeczytaj, skomentuj i zagłosuj według zasady: 3 - 2 - 1

    Literkowa

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania