Poprzednie częściList "trzechsetny".

Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

List: „Petunia nie omlet.” – czyli dokończenie opowieści o e-Dzieciństwie skierowany dla dorosłych.*

( * treści tu zawarte nie mają zamiaru lokować i promować żadnej marki, czy też produktu, nie mają też na celu nikogo obrazić )

 

Witaj moja znana mi nieznajoma. Napisz proszę, co tam u Ciebie słychać?

 

Myślę, że czas pokażę i sam Bóg Nasze czyny, słowa i myśli na wagę kładzie.

 

Dziś dokończę Ci moja Droga, mój nudny „Felieton” o e-Dzieciństwie.

 

Po wielu nieudogodnieniach systemowo sprzętowo i ludzkich, przyszedł moment powrotu z krain zarezerwowanych dla pierwszej części tej wspomnianej przeze mnie gry. W czasie powrotu zauważyłem, całkowicie nową postać nie wiedziałem czy pokojowo nastawionej do mej postaci czy też wręcz przeciwnie. Tajemnicza postać wyglądała jak jakiś zakonnik, czy też mnich, który to uciekł z „Domu Rozpusty” w masce „Sado-Macho” na ryju.

 

http://www.youtube.com/watch?v=b4VpzsGJcYE

 

Okazało się, że to „Poszukiwacz” i nie był wcale pokojowo nastawiony, krótko mówiąc chciał po prostu mnie ZAPIERD#$Ć. Poszukiwacze byli silni lecz był na nie dobry sposób, sposób na tak zwaną „Przytulankę”. Dobiegało się do niego tak blisko jak się tylko dało i zaczynało się go napier#$ć mieczykiem po łapach tak, aby nie zdążył rzucić czaru. I właśnie w taki to sposób udało mi się go zabić, w tym momencie każdy młody chłopak wchodzący w okres nastoletni, mógł doświadczyć swojej pierwszej erekcji a nawet czegoś więcej w tym owym temacie.

Po zlikwidowaniu pierwszego Poszukiwacza, postanowiłem po kilku metrach skręcić na prawo i obok jeziorka biegało coś jak pomniejszony T-Rex, podniecony tym, że udało mi się tego zboka „Sado-Macho”zabić, pomyślałem, że z takim czymś sobie poradzę z palcem w dupie.

https://www.youtube.com/watch?v=0wFjPy4IxME

 

Podbiegłem do tego potwora, on podbiegł na swoich dwóch łapach jeszcze szybciej, chapną mnie zębami i padłem martwy na ziemię, a tym razem każdy z grających chłopców mógł poczuć, co to jest niemoc i impotencja.

W następnym liście dokończę ten nudny Feliton-o-Listu.

A więc napisz mi, co tam słychać u Ciebie moja Droga znana mi nieznajomo.

Pozdrawiam serdecznie i wysyłam całusa.

Ps: Ciekawe, co wolisz, brąz, zieleń czy też czerwień?

---------------

M44G

2014-06-07 17:32:44

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania