Poprzednie części: Poli amor, część 1 (+18)
Poli amor, część 13 (+18)
~*~
We czwartek miałam najkrótszy dzień w szkole i zdecydowałam pójść do lekarza. Moja pani ginekolog szczęśliwie przyjmowała w ten dzień.
Całość znajdziesz w Zeszycie trzecim mojej książki: Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (14)
Noto się porobiło, pocieszające jest to, że bohaterka cieszy się na nadejście dziecka : ) 5
Była niezależna, a teraz wróci do domu z brzuszkiem... ciekawa jestem reakcji mamy, a może też i Adama.:) 5
Dziękuję Wam z komentarze i pozdrawiam serdecznie :)
*za komentarze
Podziękowania po raz drugi dla samej ausek, bo jej koma widziałem na belce. :*
Błędów nie zauważyłem, ale odniosłem wrażenie, że akcja była tu zbyt szybka. No, ale ja idę dalej.
I ja też :)
Mam cichą nadzieję, że jednak coś wyniknie z naszą bohaterką i Adamem ;)
"delikatna i spokojna(,) czym wzbudzała"
"po dzisiejszym badaniu(,) co pani doktor"
"Tylko skinęła głową i dodała(:)"
"Ciesz się(,) moje dziecko"
"Nie wiem(,) dlaczego użyła"
"bo zanim je odebrałam(,) krwawiłam delikatnie"
"Niestety(,) nie myliła się"
"zamartwiania się(,) szukając odpowiedzi"
"w zbliżające się święta wielkanocne" - Święta Wielkanocne jako nazwę własną dałabym wielkimi literami
"Bo i komu miałam powiedzieć(,) skoro nie wiedziałam(,) kto nim jest(?)"
"Nie wiem(,) czy ja sobie to wmówiłam"
"będę w dobrym nastroju(,) co nie wzbudzi"
Dobrze, że chociaż ciąża została przez Polę zaakceptowana, bo to już duży krok naprzód. Chcąc nie chcąc, będzie musiała teraz nieco rozsądniej układać sobie życie.
Z przyjemnością czytam Twoje notki, dziękuję :)
Spodziewałam się powodu twego bólu brzucha, no bo w sumie ciężko było by nie mieć podejrzeń, zwłaszcza gdy okoliczności zostały przedstawione w narracji. Ciekawa jestem, kto jest ojcem, wolałabym tu nie spekulować, dlatego zaczekam, aż odpowiedź pojawi się w tekście. Czekam na to, jak przebiegnie wizyta Poli w domu podczas świąt i zastanawiam się, czy oda jej się przetrzymać tajemnicę aż pojawią się wyniki matur. Dziewczyna w każdym razie bierze odpowiedzialność za swoje czyny, co jest godne podziwu, bo nie każdą jej rówieśniczkę było by na to stać.
,,Była przy tym nad wyraz delikatna i spokojna (przecinek) czym wzbudzała moje zaufanie";
,,Ciesz się (przecinek) moje dziecko, że to nie jakaś paskudna choroba";
,,Nie wiem (przecinek) dlaczego użyła właśnie tego słowa";
,,bo zanim je odebrałam (przecinek) krwawiłam delikatnie przez dwa dni";
,,ale nie wierzyć (przecinek) to nie znaczy nie przekonać się na własnej skórze";
,,Bo i komu miałam powiedzieć (przecinek) skoro nie wiedziałam (przecinek) kto nim jest";
,,Nie wiem (przecinek) czy ja sobie to wmówiłam";
,,że w nadchodzącą Wielkanoc będę w dobrym nastroju (przecinek) co nie wzbudzi podejrzeń w domu". 5 :)
Poprawione :) Bardzo się cieszę, że wróciłaś po zakończenie, dziękuję :)
KarolaKorman, nigdy nie porzucam rozpoczętych opowiadań :)
Bardzo dorosła postawa, że bohaterka zamierza przyjąć konsekwencje swoich czynów. No zobaczymy jak to się potoczy. Stawiam, że do Adam jest ojcem. W końcu nie wspomniałaś że podczas nocy po studniówce miał gumkę. Albo to ja niedoczytałem xd
Domyślny i jeszcze do tego spostrzegawczy :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania