Poprzednie części: Poli amor, część 1 (+18)
Poli amor, część 15 (+18)
~*~
Dni mijały jak mrugnięcie okiem.
Całość znajdziesz w Zeszycie trzecim mojej książki: Opowiadania z zakładką :)
~*~
Dni mijały jak mrugnięcie okiem.
Całość znajdziesz w Zeszycie trzecim mojej książki: Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (20)
Ten rozdział był spokojny i przyjemny, chyba potrzebowałam coś takiego poczytać. Cieszę się że rodzice przyjeli
nowinę w miarę spokojnie. Czekam na więcej : ) 5
Fakt, rozdział spokojny, ale zastanawiam się czy dziewczyna ma zamiar powiedzieć chłopakowi jak żyła czy też postanowi to ukryć. Czekam na następną część. :) 5
Bardzo dziękuję za zaciekawienie i komentarze. Kolejna część już jutro. Może coś się wyjaśni :)
Ciekawa jestem jakie problemy spotkają jeszcze bohaterkę, a rozdział jak zawsze rozdział jest super ;)
Breezy, dziękuję pięknie :)
Podziękowanie dla Ausek za przedwczesne powiedzenie mi, iż zostanie dziwką i z tym zerwie. :*
nie ma za co :)
To dobrze. :)
Twoje komentarze są rozbrajające :) Czytaj i pisz, co Ci się podoba, a co nie :)
Nie lubie cir. Zsteslsm noc prxex twoje opowiadanie. Jutto dokoncze bo padam ;)
tą sytuację? - tę sytuację
liczyć i z w tym dobrym humorze zadzwoniłam do Adama. - wkradło się Z
Otóż właśnie nadrabiam trochę zaległości, bo przecież nie mogę sobie pozwolić na to, żeby nie poznać zakończenia tej historii. :) Bardzo przyjemny, stonowany rozdział. Jakoś też nie spodziewałam się, że mama Poli tak dobrze przyjmie te wieści, ale może prawdziwe komplikacje jeszcze przed nią. :P Z błędów to głównie przecinki, coś wypiszę, ale pewnie nie wszystko, bo nie zawsze zwracałam uwagę:
"Widząc to dodała(:) – zawsze"
"Nie wiem(,) czy to jest"
"Jak to nie(?)"
"zastanawiając się(,) co"
"nie byłam pewna(,) kto"
"To(,) w czym problem"
"wszystko(,) co miałam(,) straciłam"
"za sytuację(,) w jakiej się znalazłam"
"nie ważne(,) co ludzie powiedzą" - nieważne
"Ludzie, dziecko(,) są gdzieś"
"niech mówią(,) co chcą"
"zastanawiam się(,) kto jest ojcem mojego potomstwa" - jakoś tak zmieniłabym tu "potomstwa" na "potomka", no chyba że będzie ciąża mnoga :D
"ktoś(,) na kogo mogę liczyć i z w tym dobrym humorze" - bez "z"
"To ja(,) Pola"
"Dodrze(,) czekam"
Nie wiem, czy już o tym wspominałam, ale Adam jest na swój sposób uroczy w swojej słodkiej naiwności... :D
To chyba ostatni na dziś, bo już się późno zaczyna robić, zwłaszcza biorąc pod uwagę moją porę wstawania. A więc... Poli dobrze zrobiła rozmowa z matką. Chyba znowu poczuła się jej dzieckiem i uświadomiła sobie, że kobieta się o nią troszczy. Cała ta sytuacja, która, jak by się zdawało, powinna raczej nie poróżnić, zbliżyła je do siebie i oczyściła relacje między nimi. W końcu mogły się przed sobą otworzyć, a raczej matka Poli mogła wyjawić przed córką całe swoje poczucie winy, wszystkie obawy, słabości. Kobieta spokojnie przyjęła nowinę. Całkiem inaczej zareagowała matka chłopaka. Hm, naprawdę bardzo ciekawie się to czyta :)
,,Dni mijały, jak mrugnięcie okiem" - bez przecinka;
,,Widziałam (przecinek) jak bardzo się cieszy";
,,Jadła (przecinek) uśmiechając się do mnie";
,,Nie wiem (przecinek) czy to jest mój sukces";
,,Jak wyjeżdżałaś (przecinek) byłaś ledwo panienką";
,,Chwilę milczała, jakby zastanawiając się (przecinek) co powiedzieć";
,,choć sama nie byłam pewna (przecinek) kto nim jest";
,,Akceptuje tą sytuację?" - ,,tę";
,,składając ręce na kolanach (przecinek) nieśmiało przemówiła";
,,Jak wyjechałaś (przecinek) płakałam niejednokrotnie, że wszystko (przecinek) co miałam (przecinek) straciłam…";
,,Nie wiedziałam (przecinek) jak się zachować";
,,to (przecinek) czego ja chciałabym w takim momencie";
,,Czułam (przecinek) jak płacz trzęsie jej ciałem";
,,nigdy nie obwiniałam jej za sytuację (przecinek) w jakiej się znalazłam";
,,Słyszałam (przecinek) jak dmucha nos w papier toaletowy";
,,pociągając nim (przecinek) wróciła";
,,że na taki temat, człowiek uczy się z własnych doświadczeń" - bez przecinka;
,,Czyli, nie ważne (przecinek) co ludzie powiedzą?" - bez przecinka po ,,czyli" i ,,nieważne" łącznie;
,,Ludzie, dziecko (przecinek) są gdzieś obok";
,,niech mówią (przecinek) co chcą";
,,choć ,,skrzywdzić’’, brzmiało mi w uszach, jak grzmot nieprzyjaznego gromu" - bez przecinków;
,,zastanawiam się (przecinek) kto jest ojcem mojego potomstwa?";
,,To tak (przecinek) jakby opowiedziała mi, jak smakuje gulasz i zasmażane buraczki, a nie dała by mi ich spróbować" - ,,dałaby" łącznie;
,,jest ktoś (przecinek) na kogo mogę liczyć i z w tym dobrym humorze zadzwoniłam do Adama" - bez ,,z";
,,To ja (przecinek) Pola – odezwałam się radośnie";
,,mnie też interesuje(przecinek) co się z tobą dzieje";
,,Jak będzie po wszystkim (przecinek) to zadzwonię do ciebie";
,,Dodrze (przecinek) czekam" - ,,dobrze". 5 :)
Nie dziwię się, że nie chcesz mnie dziś więcej czytać :) Może faktycznie tego nie rób, bo ja do rana będę błędy poprawiać :DDDD
KarolaKorman, ależ ja bym Cię z ogromną przyjemnością jeszcze poczytała, ale przed szóstą muszę wstać, a te dni szkolne są jednak męczące i już mi się nawet trochę zaczyna chcieć spać, a nie chciałabym zasnąć przed komputerem :D Wrócę najpewniej pojutrze, jeśli po pracy klasowej z trygonometrii rozszerzonej i koncercie wieczornym będę jeszcze funkcjonować :)
Poprawiłam wszystko :) Dziękuję jeszcze raz i życzę powodzenia na sprawdzianie :)
KarolaKorman, przyda się :)
Śpij dobrze, dobranoc :D
W obu przypadkach reakcje rodziców są naturalne. Albo pomogą i zrozumieją albo wykrzyczą. No cóż... taki mamy świat. Dobrze jednak, że bohaterka próbuje poukładać swoje życie
Dziękuję za komentarz :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania