Poprzednie części: Poli amor, część 1 (+18)
Poli amor, część 2 (+18)
~*~
Mój tata był wspaniałym facetem. Kiedy żył, nasz dom wydawał się pełny. Cięgle było słychać rozmowy, grającą muzykę. Słuchał Guns N'Roses, Pink Floyd, Metalliki lub innych zachodnich kapel i kochał polskiego rocka.
Po całość zapraszam do Zeszytu trzeciego mojej książki: Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (20)
Fajnie to ciągniesz, ale się ubawiłam. :) 5
Muzyka z opowiadania jest także w moim guście, pozdrawiam.
I ja lubię tę muzykę :) Cieszę się, że śledzisz :)
Zadam tylko jedno pytanie: dlaczego tak mało? Dopiero zaczęłam, a tu koniec : (
Ale i tak zostawiam 5 : )
Wszystkie części starałam się pisać właśnie takiej długości, żeby Was nie zanudzić :)
Płynęłam i płynęłam, tak delikatnie opowiadałaś o ojcu naszej bohaterki, tak jakby on nadal żył, a reakcje matki były czymś uznanym i stosownym, porzucenie dziecka niczym, a jej część intymna zupełnie pozbawiona barier. Troszkę się zdziwiłam jej chęcią do masturbacji, a jednocześnie opowiadanie rozpoczyna się tak oryginalnie i inaczej, że jestem pod ogromnym wrażeniem.
Efria, twoje komentarze są balsamem na serce :)
No dobra, słowo "pipka" muszę tu zaakceptować... no dobra, czego ja oczekiwałem po bohaterce-nastolatce? (na pewno nie zwierzeń koniowi). Widzę, że szykuje nam się lekki erotyk bez scen seksu(?). I dobrze, wśród mej kolekcji tekstów 18+ jest tylko jeden, więc cierpi na samotność. Twój prawie na pewno go zaszczyci. :) Wybacz, że tylko tyle, ale nie mam nastroju na długie komy.
Dziękuję i za ten. Choć krótki to miło go ujrzeć :)
Hmm... Widzę, że główna bohaterka ma skłonność do idealizowania - najpierw Adam, teraz ojciec. Intrygujące i coraz bardziej mnie ciekawi. Lecę dalej :)
Ciekawie się czytało:) Tekst był tak lekko napisany, nawet nie zauważyłam, aż mi się szkoda zrobiło, że tak szybko dotarłam do końca. Bardzo podobał mi się opis ojca. 5:)
Dziękuję i zapraszam do kolejnych części :)
Guns and Roses, tak to się pisze :D
Cóż, widzę historia, która przełamuje w pewien sposób tabu. Ciekawa koncepcja, ja z jakiegoś powodu oczekiwałam historii o pastuszce owieczek XD
Na razie jestem pozytywnie zaskoczona. Zwrot akcji, który nawet nim nie był, na razie przeciętna, ale przyjemna i znośna bohaterka. Zostawiłaś mi wielkiego banana na twarzy, bo uwielbiam twoje opowiadania :D
Dzięki Maja. Zarumieniłam się kolejny raz odpowiadając na Twój komentarz, bo choć uważam, że konieczne jest tu +18, to poruszane kwestie w opowiadaniu wykraczają ciut poza ,,bez ograniczeń'' :)
Sądzę, że mam dość mocną głowę jeśli chodzi o ciężkie książki, nie zmęczyłam tylko "Dzieci z Dworca Zoo" ;)
W razie czegoś naprawdę ekstremalnego, będę tzn. "zamykać oczy", czyli omijać fragmenty XD
Ok, to zamykaj oczy :)
Przed chwilą zaczęłam 1 część. Po dwóch zdaniach przypomniałam sobie, że kiedyś tam zaczęłam. Lecę dalej. 5 ;)
Metalliki - przez dwa "l" - tak, ja również słucham z uwielbieniem :)
"Jak wracał z pracy(,) pytał(,) co w szkole"
"śmiali się wszyscy w koło" - tak mi się zdaje, że powinno być "wkoło"
"Oprócz pracy i zakupów(,) nie chodziła nigdzie"
"Zapytana(,) czemu płacze"
"utkwiło mi w głowie(,) jak komentował moją prośbę"
"Mówił wtedy(:) ,,dziadek uwielbiał"
"odpowiadałam: ,,Zrób to sam’’, a on wtedy dodawał: ,,Twoja starsza koleżanka" - tutaj mi chodzi o zgubione dwukropki i o to, że enter przed "Twoja starsza koleżanka" niepotrzebny, albowiem jest to poniekąd dalszy ciąg poprzedniego zdania
"wszystko(,) czego potrzebowałam(,) robiłam sama"
"Właśnie wtedy zaczęło najbardziej interesować mnie moje ciało" - jakoś mi nie gra ten szyk zdania, dla większej płynności i "urody" językowej bym zmieniła tak: "Właśnie wtedy najbardziej zaczęło mnie interesować moje ciało"
"Mówił o tym(,) jaki koń jest wielki i (że) gdyby znał swoją siłę(,) tak łatwo nie poddawałby się człowiekowi"
"O tym(,) ile szacunku"
"o tym(,) jaką ma satysfakcję"
"stworzenie, zaufa mu na tyle" - ten przecinek zbędny
"Nie wiem(,) co czuł w środku"
"oczami(,) otoczonymi firankami rzęs i otworzył usta" - to "i" bym zmieniła na przecinek, biorąc pod uwagę kontekst i budowę całego zdania
A tak w ogóle to przejście od tego, jak bohaterka mówi o zainteresowaniu swoim ciałem, do zajęcia Adama i koni, było dla mnie takie dość mało spójne. Po prostu mi się to nie kleiło jedno z drugim, potrzebowałabym tu jakiegoś większego słownego spoiwa, ale to najpewniej jest moje subiektywne odczucie znowuż (nikt inny się takich bzdur nie czepia :D), także nie mogę tego poczytać za jakiś błąd :) Ale przyznaję, że fabuła zmierza w ciekawą stronę ;)
Błędy poprawione, dziękuję :)
Bardzo ciekawy opis sytuacji rodzinnej bohaterki. W sumie czytając opis jaki był jej ojciec, widziałem przed oczami własnego (już nieżyjącego) wujka. Z nim też mogłem pogadać o wszystkim. Zostawiam 5
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania