Poprzednie części: Poli amor, część 1 (+18)
Poli amor, część 8 (+18)
~*~
Wyszłam na parkiet i poddałam się muzyce. Mało kto tańczył w parze, więc nie byłam wyjątkiem. Moją uwagę zwróciła zjawiskowo piękna dziewczyna, siedząca przy stoliku.
Po całość zapraszam do Zeszytu trzeciego mojej książki: Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (23)
Kolejny rozdział i nowe doświadczenie w życiu dziewczyny. Ciekawe jak potoczy się znajomość z Adamem. :) 5
Dziękuję za komentarz :) Coś więcej o Adamie już jutro :)
Nadal żal mi Poli, ktoś powinien się nią zaopiekować i pokazać że życie może być inne, barwniejsze.
Rówieśniczki cieszą się na studniówkę, a ona idzie trochę z musu : ( 5
Ale poleciałaś pod moją nieobecność z rozdziałami KarolaKorman! Zacieram rączki i biorę się do pracy, by na koniec wystawić ci ogromny komentarz : D Tak pójdę sobie na drobną łatwiznę :D Wena dopisywała ci w pisaniu, a mi teraz w czytaniu!
Jejku, przez te barwne perypetie Poli w ogóle zapomniałam o Adamie! A ten biedak, odsunięty na drugi tor :( Ale może teraz będzie lepiej, wszystko się ułoży!
Dziękuję za wszystkie Twoje komentarze i tak na prawdę, to cieszę się, że czytasz coś mojego :)
Błędy:
1) Idąc w stronę domu(,) usłyszałam za sobą szybkie kroki.
2) Początkowo zgłupiałam(,) słysząc te bezpośrednie słowa [...]
3) [...] może właśnie kobieta sprawi(,) iż moje doznania nabiorą kolorów.
4) Dziewczyna o imieniu Ola – tak mi się przedstawiłam [...] ~ przedstawiła.
5) [...] trzaskając drzwiami i życząc mi wszystkiego(,) co najgorsze.
6) Nie wiem(,) kiedy zasnęłam w pościeli pełnej wymiocin [...]
7) [...] a ja nie prostowałam niczego(,) tylko zmartwiłam się [...]
Pseudo błędy:
1) [...] trzaskając drzwiami i życząc mi wszystkiego co najgorsze. ~ Hmm... *zakłada ciemne okulary* biseksualizm to nie umiejętność otrzymywana za piąty poziom w seksie, tego się nie nauczysz. *Zakłada ciemne okulary po raz drugi, ot co*. Takim trza się urodzić, mała.
No i po epilogu, więc muszę to w końcu dokończyć. :p No... jest fajnie, ale nie próbuj pisać yuri. XD Do tej pory opisy były dokładne, acz nie nachalne, ale widać do kobiet już pociągu nie czujesz, bo przeleciałaś przez ten wątek niczym rakieta. :p Mniejsza, może Ola pojawi się później i naprawisz ten błąd?
Jestem tylko ciekawa coś ty widział w podwójnej parze ciemnych okularów hi,hi :)
Czytaj i pisz co czujesz :)
Absolutną ciemność. :)
Błędy poprawione, dziękuję :)
Toś mnie rozbawił :D
Wyłapałam tylko, że brakowało ogonka: która obserwowałam w klubie.
Nie lubię głównej bohaterki, po prostu ma coś nie tak z mózgiem. Rozśmieszyło mnie, jak przedstawiła się Viola, ale obrzydziło, jak zwymiotowała na nową koleżankę.
"zauważyłam podbiegająca do siebie dziewczynę, tę samą, która obserwowałam" - "podbiegającą", "którą" - brakło ogonków
"Idąc przez myśl przeszło mi" - "idąc" zmieniłabym np. na "gdy szłam" lub coś w tym guście, bo "idąc" trochę mi znaczenie tego zdania psuje bo skleja się "idąc przez myśl", co brzmi jakby bohaterka dosłownie szła przez swoją myśl :D
"często nieprzyjemnego zapachu potu i ciężaru, który często mnie" - powtarza się "często"
"Nie wiem(,) skąd"
"Koleżanki w szkole oczywiście skłamałam" - "okłamałam" zamiast "skłamałam", w tym kontekście bowiem ludzi (tutaj koleżanki) się okłamuje; skłamać można komuś, np. ujmując to tak - "skłamałam jej, że..."
"przeterminowanym jedzeniem, jakie zostało mi w lodówce z poprzedniego tygodnia, której nie miałam oczywiście" - coś mi tu z szykiem nie pasuje, bo się trochę to miesza i nie wiadomo, kiedy mowa o lodówce, a kiedy o jedzeniu :) może lepiej by było jakoś tak: "przeterminowanym jedzeniem z poprzedniego tygodnia, jakie zostało mi w lodówce, której oczywiście nie miałam"
"Trzęsącą ręka" - ręką
Rozbawił mnie fragment z tym wymiotowaniem. :D Już myślałam, że Pola odkryje w sobie biseksualizm, a tu jednak taka klapa... no cóż, tak bywa ;)
Cieszę się, że zostawiasz pomocne komentarze. Będę poprawiać w wolnej chwili, dziękuję :)
Tak dawno mnie u Ciebie nie było, że prawie zapomniałam o tym opowiadaniu, ale dziś sobie przypomniałam, no i jestem z powrotem. Mam nadzieję, że teraz już doczytam do końca:) Cóż, ciekawie jak zwykle, muszę przyznać. Świetnie się to czyta i nie nudzi. Zabawna była ta sytuacja z dziewczyną. Nie mogłam się nie uśmiechnąć. ,,Była oburzona, a ja szczęśliwa" - to zdanie podsumowało wszystko:) Ciekawa jestem, co będzie, gdy Pola skontaktuje się już Adamem po tak długim czasie, jak będzie wyglądała ich relacja, czy ulegnie zmianie, czy może nie...
,,Moją uwagę zwróciła zjawiskowo piękna dziewczyna, siedząca przy stoliku" - tu przecinek jest niepotrzebny;
,,Odwróciłam się i zauważyłam podbiegająca do siebie dziewczynę" - nie wypisuję tu błędów, które zostały już wskazane, a nie zostały jeszcze poprawione, ale w tym zdaniu oprócz wskazanego ogonka powinno być ,,podbiegającą do mnie", bo słowo ,,siebie" sugeruje tutaj, jakoby dziewczyna miała podbiec sama do siebie, co jest niemożliwe;
,,Idąc przez myśl przeszło mi, że może właśnie kobieta sprawi" - natomiast tutaj (to też było wspomniane wyżej) wystarczy postawić przecinek po ,,idąc", bo do myśli jest już inny czasownik, a bez tego przecinka faktycznie sens jest zniekształcony;
,,Jak ona wyciągając rękę i powiedziała Ola" - zamiast ,,wyciągając" powinien być czasownik w formie osobowe albo powinnaś jakoś przekształcić to zdanie, bo mają tu w jednym zdaniu użyłaś zarówno konstrukcji zdania łącznego (przez spójnik ,,i", gdzie obie części byłyby samodzielnymi zdaniami) oraz jednej czynności wykonywanej podczas trwania drugiej (co jest zdaniem podrzędnie złożonym);
,,Zaraz po wejściu, na rozluźnienie wypiłyśmy po szklaneczce" - tu przecinek również jest niepotrzebny. 5:)
Bardzo się cieszę, że mnie znowu odwiedziłaś :) Błędy poprawię w wolnej chwili, dziękuję za ich wypisanie :)
Tym razem postaram się zaglądać częściej, żeby w końcu znowu nie zapomnieć (tak to jest, jak się czyta ileś serii:) ). W każdym razie możesz się mnie spodziewać w najbliższym czasie:)
Dziękuję. Ja obiecałam Ci dłuższy komentarz pod Twoim kryminałem, ale tak zagmatwałaś zagadkę, że choć rysowałam pudełka ( mam kartkę przed sobą) nie mogłam się dopatrzeć, a nie chciałam sugerować jakiejś głupoty. Już raz tak robiłam i to się nie powtórzy :)
* dopatrzeć rozwiązania - oczywiście :)
KarolaKorman, bardzo chętnie przeczytałabym każdy pomysł. Nawet jakbyś zagmatwała, nic by się nie stało. Ja na pewno bym się domyśliła, o co chodzi, a więc jak masz jakiś pomysł, to pisz:)
Błędy poprawione :)
No nie powiem lekki uśmieszek wystąpił. Zwymiotować na dziewczynę :D ale przynajmniej ma nowe doznania xd. I ma wrócić Adam... albo nie. Zobaczymy.
Wszystko się okaże, niczego nie uprzedzam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania