Poprzednie części: Więzy rodzinne - Dziedzictwo - Prolog
Więzy rodzinne - Dziedzictwo - Pomoc humanitarna - część dziewiąta
Jasiu skończył pięć lat, był prawie dorosłym facetem i towarzyszył tacie w spacerach po lesie, wyjazdach do dziadków i spędzał z nim całe popołudnia.
Całość w Zeszycie czwartym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (8)
Koniec cierpienia Miriam. Hubert wpadl we własne sidła. Wreszcie wolna, ale czy bedzie miała spokój? Wyliczanka jednak się sprawdziła.5 Miłych snów
Już niewiele do końca, wszystko się wyjaśni, pięknie dziękuje za poświęcony czas :)
Klątwa jednak jej nie ominęła. :) 5
Bywają jednak rzeczy, które nie omijają człowieka, nawet jak broni się przed nimi rękami i nogami, dziękuję serdecznie :)
...musiał wsadzić głowę w to szerokie o i zaciągnąć - trochę to dziwnie wygląda, choć domyślam się, że pętla miała kształt litery o, czy tak? Zastanawiam się, co by było, gdyby Jaś nie był zagrożony, czy Miriam zrobiłaby to, co zrobiła. Bo działał trochę u niej, z jednej strony syndrom braku ojca, a z drugiej sztokhholmski. No, ale kiedy chłop pije, to wódka za niego myśli, zresztą nir tylko chłop. Ciekawe też, że pijanych traktował jak śmieci, a sam popadał w taką samą patologię no, ale kiedy bogacz pije codziennie, to to nie jest alkoholizm, alkoholikami są tylko ci biedni, tak myśli większość dobrze sytuowanych, czego osobiście nienawidzę. Ech, rozgadałem się :))) Piątka:))
To ,,o'' tworzyły dwie druciane pętle, które się ze sobą splatały. Po włożeniu w nią głowy, każda zaciągała się w swoją stronę, co tym bardziej utrudniało wyplątanie się.
Myślę, że dalej obwiniałaby siebie i ubolewała nad krzywdą, jaką wyrządziła mężowi. Zadziałały ,,odpowiednie warunki''
I kolejna kwestia, alkohol. Tu bohater pokazał swoją wyższość: ,,co wolno wojewodzie...'' i dodatkowo sprzyjające okoliczności.
Jak coś jeszcze cię trapi, pisz, odpowiem :)
Zrobiła to smao, co jej matka i babka. Nie pomogła. Należało mu się
Pięknie to ujęłaś :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania