Poprzednie części: Więzy rodzinne - Dziedzictwo - Prolog
Więzy rodzinne - Dziedzictwo - Porcelanowa lalka - część pierwsza 1/3
Byłam zrozpaczona i przygnębiona, choć były wakacje. Z nikim nie czułam się tak dobrze, jak z mamą i Lilką, a one obie opuściły mnie w tym samym czasie.
Całość znajdziesz w Zeszycie czwartym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (15)
Wstawiłam kolejną część, ale wychodzę do pracy, mam nadzieję, że nie obrazicie się, jeżeli pojawię się dopiero po południu, miłego czytania :)
Tytuł bardzo przyciąga uwagę. Dawno mnie nie było u Ciebie... Jednak nie zmienia się to, że piszesz nadal delikatnie, magicznie, z ta życiową madrością... Bardzo naturalne dialogi są też twoim atutem ;) 5
Świetne opowiadania piszesz.Takie zaskakujące,nigdy nie wiadomo co później się wydarzy.Poruszają mnie bardzo jestem typem romantyczki .Uwielbiam takie słodkie zakończenia -jakiś romansik .Daję 5.Miłego dnia w pracyPozdrawiam
Świetna forma przekazu i opisu zdarzeń. Znowu kobieta tutaj odgrywa rolę takiego kopciuszka. Nie wie tak do końca na czym stoi. Wynika to z braku umowy dotyczacej najważniejszej sprawy, pieniędzy. Na godzinę itd. Miriam jest bardzo ambitna i pracowita, a do tego dokładna. Dziewczyny chyba coś wiedzą, ale wychodzi na jaw solidarność jajników. Może się myle? Zobaczymy. 5 Miłego dnia
Polubiłam Miriam, opisy wciągające, ogółem bardzo dobrze :) 5
Świetne! Zaczyna się intrygująco i rozbudza ciekawość. Umiejętne tworzenie nastroju i rozwijanie fabuły, to niezaprzeczalne atuty.
Hubert na pewno dostał dużego plusa u Penélope Cruz za bliski kontant z dziadkami ;) Można odnieść wrażenie, że Miriam powoli wkracza w świat, o którym podświadomie marzy. (5)
PS
'pacjentów i pacy'
'aż wieka, kuta brama'
"w kopertę, oblokę kołdrę" - może oblekę albo owlokę, owlekę, ale tylko sygnalizuję, bo?
"Stawiałam go lekko odsuniętego i ustawiałam" - je lekko odsunięte
"podejście do pacjentów i pacy." - i pracy
"czekając, aż wieka, kuta brama" - wielka
"że krótsze ramię miały zakryć kwiaty," - miało chronić, albo podtrzymać - zobacz sobie
"– wcześniej tez nie piłem," - też nie
"– Przyjeżdżałam tutaj, odkąd" - przyjeżdżałem
"– zarządziłam – i idź mi stad." - mi stąd
"– Jeszcze odkurzać! – krzyknęłam" - odkurzacz
Już psikusy pokazał Mieszkaniec, ale zostawiam swoje, żeby było łatwiej namierzyć. Z tym "oblokę", to nie wiem i po prostu jak wyżej. Dla mnie cały czas jest dziwne np. że "nie wiem" pisze się osobno, bo logika pomimo, że "wiem" jest czasownikiem sugeruje inaczej. Mam też pytanko o zasady pisania w liniach dialogowych małą bądź wielką literą, ale jakiś rzeczowy odnośnik, bo tam takie, że "gębowe", to se można... wiesz. A widzę, że śmiało sobie poczynasz w tej materii i nawet po kropkach piszesz małą literką i w różnych konfiguracjach pojęciowych.
Opko fajnie się czyta, ale ze mną taki problem, że zwyczajnie mam zaliczone od cholery książek, więc trudno mnie zaskoczyć jakąś całkiem nową fabułą. Ale będę czytać, bo jednak zgrabnie napisane, no i może cuś jednak. Pozdro ;)
Dziękuję Wam wszystkim za miłe komentarze :) Było mi bardzo miło je czytać :)
Freya, błędy poprawione i oczywiście, że oblekę. Zapraszam cię do kolejnych części może jednak czymś cię zaskoczę :)
"że jest mocno zainteresowany mają opowieścią" - moją
"Wysokość wnętrza nie była mi dziwna" - może lepiej obca?
Zostawiłam 5 tu i pod poprzednimi. :) Lecę do następnych.
Pod poprzednią*
Lotta, miło mi cię znowu u mnie gościć :)
Hm, pomysł na tytuł jest fajny i taki jakiś przejrzysty. obiety z pracy są chamskie i już ich nie lubię, chociaż.. Może coś podejrzewają? Ja wyczuwam jakiś romans? A może wręcz odwrotnie, będzie chciał ją wykorzystać?
Twoje komentarze są bezcenne :)
Przeczytałam z przyjemnością zostawiam. 5 :)
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania