Poprzednie części: Więzy rodzinne - Dziedzictwo - Prolog
Więzy rodzinne - Dziedzictwo - Poszła Ola do przedszkola - część siódma
Kiedy Jasiu skończył trzy lata, minęło gorące lato i na kominku przybyło kolejne rodzinne zdjęcie beze mnie, Hubert postanowił zapisać syna do przedszkola.
Całość znajdziesz w Zeszycie czwartym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (11)
znajdę zajęcie! – wybuchł. - Osobiście z Panem Czepialskim wolimy formę "wybuchnął" i dlatego poszliśmy po rozum do SJP. Wygląda na to, że formy "wybuchnęła, wybuchnął" związane są z uczuciami, a formy "wybuchł, wybuchła" z mechanizmami, ale to dywagacje Czepialskiego. Ja pozdrawiam i 5.
"Po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że bodaj wszystkie przykłady z formą wybuchnęła dotyczą śmiechu lub płaczu. Na kilkaset wystąpień ciągu bomba wybuchła NKJP nie ma ani jednego przykładu na bomba wybuchnęła."
Ach, ja tak może pisałam, jak mówię na co dzień, wszystko będę jeszcze raz przeglądać w wolnym czasie. Chciałam równo z Wami dodać, ale widzisz sam jaki mi wyszedł tasiemiec i muszę dzielić. Cieszę się, że kontynuujesz czytanie :) Dziękuję i pozdrawiam :)
Bardzo fajnie i lekko napisany tekst. Nie czytałam poprzednich części ale chyba zajrzę w wolnej chwili.
Zostawiam 5
Dziękuję, że zajrzałaś :)
Dlaczego ona się godzi na to wszystko. Kiedy wreszcie powie dość. Czy kobieta może byc tak traktowana. Patrząc wstecz, nad kobietami w jej rodzinie wisiało jakieś fatum. Może Jaś przerwal to dziedzictwo.Ta część byla dla mnie ciężka i pełna złości na kobietę która godzi się na takie życie. Pozdrawiam ciepło. 5
Jeszcze nie rozumię jego uprzedzenia do żydów, czy tu nie leży jakaś tajemnica z przeszłości. Poruszasz wiele wątków tak aktualnych w dzisiejszych czasach. Brawo!
Pięknie dziękuję, pasjo. Akurat jego uprzedzenia co do żydów, to tylko wpojone przez dziadka przekonania. Jako młody, a później dorastający chłopak szczerze wierzył w priorytety przodka i przyjął za własne.
Miriam wreszcie będzie miała ,,sprzyjające warunki'', zapraszam do kolejnej części :)
Kibicuje Miriam. Mam nadzieję, że zerwie się z łańcucha, na jakim trzyma ją Hubert i odbierze temu bydlakowi syna. Jestem też ciekawa czy z czyjąś pomocą, może jakiegoś stowarzyszenia, czy też poradzi sobie sama :) 5!
Widzę, że emocje dopisują, to dla mnie zaszczyt :) Dziękuję :)
Teraz są inne czasy, mam wrażenie, że to rozgrywa się za czasów naszych dziadków, kiey to koiety nie potrafiły się postawić swoim mężom, i odejść... Ja bym w życiu nie pozwoliła się tak traktować.
Bo Ty jesteś przebojowa, Specyfic :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania