Poprzednie części: Więzy rodzinne - Dziedzictwo - Prolog
Więzy rodzinne - Dziedzictwo - Porcelanowa lalka - część pierwsza 3/3
– Miriam! Miriam! – Usłyszałam wołanie Huberta.
Całość znajdziesz w Zeszycie czwartym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (11)
Wino zadziałało i dziewczyna wpadła w sidła uczucia.Czy coś z tego będzie? Daję 5
Oby nie miała takiego pecha do mężczyzn jak jej matka i babka :) 5
No i szczesliwe życie zapowiada się dla dziewczyny. Czy więzy rodzinne prysły i zawiazują nowe, tak trudno uwierzyć. Chlopiec piękny, młody, bogaty i ona. 5 . Pozdrawiam i zdrowia życzę
Piąteczka ;)...
Pięknie dziękuję, że śledzicie losy Miriam. Jutro podzielę się z Wami kolejną częścią :)
Tak, to było do przewidzenia. On piękny trzydziestoletni (piękny bowiem bogaty), ona drobna, pogubiona, z tragedią w oczach. Do tego dziczyzna i wino. Kim jest ten książe? Co zrobi ona, gdy wino wywietrzeje? Czekam :))Ocena (wiadoma) już poszła :)
Ładnie streściłeś i czekaj, już niebawem następna część :)
Wiedziałam, ja zawsze wiem! :) Hahha, ale jakoś to by yło zbyt pięknę, chociaż.... Ty, Karola, lubisz tak pięknie pisać :)
Czasem dla tematu, jakiego się podejmuję, muszę też pisać nieładnie :)
Trafiłem na ten passus dzisiaj, tj. 14 lutego :) Przypadek? No cóż zostałem wprowadzony w klimaty miłości, aż się na sercu zrobiło ciepło, i nie mam nic przeciwko temu! Przeciwko klimatowi oczywiście.
(5)
Ha, ha, idealnie trafiłeś w klimat :) Dziękuję, że czytasz :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania