cykl /48/ Spelunka - drabble - Poncki O!
Mieszkańcy wielomilionowego miasta stanowią jeden wielki społeczny melanż. Jak pasożyty żyją ze sobą bezdomni, klasa średnia i milionerzy. Wszyscy dotkliwie macani anonimowością.
Gdzieś w sercu betonowej dżungli, między stacją metra, a miejskim parkiem mieściła się, spelunka o wdzięcznej nazwie “Rzeźnia”, czynna w godzinach nocnych.
Za barem stał właściciel. Gadatliwy wielkolud o przyjaznym usposobieniu wszystkich, bez wyjątków witał uśmiechem. Tworzył atmosferę beztroski, kontrastującą z męczącym wyścigiem znanym każdemu za dobrze. Wytrwale rozweselał największych gburów. Bywalcy chętnie się mu spowiadali. Lokal stał się miejską legendą, odwiedzaną przez tłumy.
Dziś mieszkańcy doznali szoku, czytając poranną gazetę. Właściciel był kanibalem i zjadał samotnych klientów.
Komentarze (15)
Ciekawe jak długo Rzeźnik zbierał żniwa, zanim gazetę napisali. Puenta dość oczywista. Kurczę, wygląda trochę tak, że to ja mogłem napisać. Zobaczymy co pozostali napiszą.
Bo to tak działa. Rozdwojenie jaźni hihihi
Poncki.
Możliw, ze Poncki. Tylko to ja, nie on xDD
No, zdecydowanie moje ?
Poncki jaki pan taki kram hihihi
Niepowtarzalny Styl z Opowi (sęk w tym, że to nie koniecznie moje ?)
Poncki ale ten na łyżwiarz na górze coś mamroli hihihi
Niepowtarzalny Styl z Opowi siła sugestii ?
Hejka! Cudnie się rozwijacie Niepowtarzalni. O!
Apetyczny tekst, styl zgodny z treścią, ale kto spłodził ów, nie wiem:)↔Niech będzie Poncki łamany na Grzegory?:)
Jakiegoś łamańca ustrzeliłeś hahaha
Barmani przeważnie są spowiednikami dla zanurzonych w szkle gości. Ale z kanibalizmem ciekawa sprawa. Dlatego uważajmy na łagodność niektórych ludzi.
Typuję Antoniego
Ukłony dla Autora
Barmani i Antoni z nimi? Ciekawe? hihihi
Niestety pudło. Dziękuję za miłą zabawę. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania