cykl /48/ Tajemnica Słonecznej Wioski - yanko wojownik 997 O!
Istniała gdzieś kraina, mieszkała w niej gadzina.
Nikt w nocy dobrze nie spał i koszmar go zadręczał.
Leżała tam madonna, szalała jazda konna.
Walczyli wojownicy, a w lasach żyli dzicy.
Zabijał ktoś tokarza i często to powtarzał.
Tak często to powtarzał, że cech był na wymarciu.
Murzynów tam zjadali, magowie czarowali.
I trwało to bez końca, umarli szli do słońca.
Tańczono i walczono, na starość i za młodu.
Na wszystkich frontach świata, strzelała im armata.
Dobrze było pomiędzy i pewien pociąg jeździł.
Nad wszystkim czuwał topór, co był ze stopu opór.
Zły gnom wyszedł z poziomek i upiłował trzonek.
Zeżarli resztę ptacy, gdy wszyscy szli do pracy.
Zniknęła już kraina, lecz wciąż się przypomina.
Niektórym w umysł wryta, wciąż o narzędzie pyta.
Myśl jedna, drugą myśl.
Komentarze (19)
I mamy to! O!
Yanko - strzelam ;)
Kapiszon, bo to ja hihihi
I pewnie pocisk utopiony w smole...
yanko wojownik 997
To będą dwa :P albo i trzy :D
yanko wojownik 997 diabeł nie śpi hihihi
Niepowtarzalny Styl z Opowi, Utkwił w szczegółach beczki ze smołą, będzie liczył pociski.
yanko wojownik 997 oby się nie pomylił w kalkulacji xDD
Poncki, Drugi w sedno tarczy. Gratulancja!. Powiesz po czym? Czy tajemnica strzała?
Taka żywotna baśń. Dzieję się. I rymy podwójne w wersach. A kto twórcą? Nie wiem:)
Niech będzie Szpilka?:)
A ja stawiam na Ciebie, Dekaosie ?
Szpilka odbiła piłeczkę w Dekaosa szpileczkę O!
Dekaos ustrzelił naszą Szpilę hihihi
Szpilka.
Być może Szpileczka tak się wbiła w gadzinę O!
Ciekawa opowiastka w stylu Yanka
Pozdrawiam
Może to Yanko? Z tym że nie na pewno O!
Całe trafienie, qmplet sedno! Gratulancja!!!
Dziękuję za dobrą zabawę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania