Drabble - Billy
– Jeśli mnie okłamujesz…
– Nigdy bym tego nie zrobił.
Tak się zaczęło. Billy bardzo wierzył, że w głowach jego nauczycieli nie ma mózgu. Jest za to zupa pomidorowa. Tamtego dnia, zupełnie przypadkiem odkrył rewolwer ojca, wraz z pudełkiem amunicji. Poprzedniego dnia, zupełnie przypadkiem uwierzył, kiedy Tom zachęcał go, aby to zrobił. W końcu padły strzały, czerwoność wylała się z głowy panny Lummy. Billy posmakował.
– Okropne… – skwitował, ścierając resztki z krwi języka papierową kartką, bo tylko ona leżała na biurku obok.
Nie poddał się. Zastrzelił kolejną osobę. Zasmakował i prawie zwątpił…
– A może chodzi o mnie… – pomyślał.
Nie czekał długo z decyzją.
Komentarze (10)
Soczyście 😃 ciekawy drabelek.
Aleks99↔Zasmakowanie, różnymi drogami podąża. Czasami dotyczy adresata:)↔Pozdrawiam🙂:)
miejmy nadzieję, że zasmakował, choć w sensie metaforycznym pewnie tak było, dzięki
płynie?
dobry-tekst-dziewiątka
Ciekawe czy swoją zdążył posmakować... szkoda, że już nie powie
Mocne, przynajmniej w moim odczuciu.
PS: ,,Tamtego dnia, zupełnie przypadkiem odkrył rewolwer ojca, wraz z pudełkiem amunicji". - mam luźne skojarzenie z piosenką ,,Pumped Up Kicks"🤔🤨
miałem przebłyski tego kawałka, kiedy na pomysł wpadłem :)
Swoją drogą jak na taką masakrę w tekście to z muzyką poszaleli w stronę raczej letnią :)
hahahahahahahahahahahahahahahahaha
pośmiane, miło mi ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania