Drabble - On
Nastała noc inna niż wszystkie. Zgasły lampy, fauna okolicznych lasów zamilkła. Nawet skomlenie głodnych psów ustało. Siedziały w swych mokrych, dziurawych budach skulone.
Na drodze przecinającej wioskę na dwie, różne od siebie części stanął On. Pochodził z miejsca, które nie istnieje. Szedł poboczem, zostawiając ślady w mokrym żwirze. Spoglądał na domostwa i wskazywał palcem. Zatrzymywał się przy każdym wybranym i nie odchodził, dopóki nie usłyszał jęków i zawodzeń, tak nagłych jak jego pojawienie się tam. Potem szedł dalej i dalej, a skowyt bezsilności wzmagał się, ludzie wybiegali z domów, ale nie widzieli go. Był chroniony przez mrok, z którego powstał.
Komentarze (6)
"...z domów, ale nie wiedzieli go..." - jakby cosik literka za dużo... chyba.
Deko podniosłem ocenę.
Masz rację, coś chyba za dużo :)
A co do oceny to dzisiaj nalot dywanowy. Jeszcze takiego nie miałem, a teraz już po, czyli prawdziwy ze mnie opowijczyk
Aleks99 nie płakusiaj grafi cię wzmocni
Wzorowa Płaczlinda ze wzmocnieniem jest tak, że trzeba też wyczuciem, bo mogą tryby nie unieść takiej mocy
Anioł śmierci? Brakuje mi zakończenia jakby, albo jest tak głęboko w domyśle, że nie potrafię na pierwszy rzut wywnioskować.
Tak może być
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania