List: Rozpoczęło się przed wiosną, zakończyło latem.
"Wstrząsy są czasem potrzebne, abym wiedzieli gdzie jesteśmy."
Witaj moja znana mi nieznajoma. Napisz proszę, co tam u Ciebie słychać?
Piszesz, że wolisz pampuchy, lecz boisz się, że za dużo pójdzie w pośladki, a nie w biust.
Wszystko rozpoczęło się od tego, że dostrzegłem tę radość i umiejętność dostrzegania mikrometrów i mikrogramów szczęścia w każdej mikrosekundzie. Szczęście to objawiało się nadmierną ilością uśmiechów i wewnętrznego spokoju.
https://www.youtube.com/watch?v=d4dGw6Puvi4
To spowodowało początek całej tej przedwiosennej historii. Dogłębność, przenikliwość doprowadziła mnie do konfrontacji wewnętrzno - zewnętrznej z tajemniczością przenikało od stóp do głowy całego nie dając żyć.
https://www.youtube.com/watch?v=7BANVMWS6oA
Lecz to nie były objawy zakochania i owładnięcia miłością, to i tak ktoś ten koniec wełny trzymał na środku labiryntu i zaczął go chamsko zwijać w coraz szybszym tempie, ku sobie ze mną przywiązanym na drugim końcu kłębka. Po zwinięciu i jednoczesnym zaciągnięciu mnie na sam środek środka labiryntu powiedział ten ktoś kilka słów i podpalił kłębek, a sam udał się w kierunku wyjścia, a ja jak ten palant sterczałem tam "jak widły w gnoju".
https://www.youtube.com/watch?v=txlLMTWIiZE
Gdy ruszyłem szukać wyjścia, dostrzegłem, że się wiosna kończy i nadchodzi lato.
" Pewnych rzeczy się nie mówi, to kwestia dobrego tonu."
A więc napisz mi, co tam słychać u Ciebie moja Droga znana mi nieznajomo.
Pozdrawiam serdecznie i wysyłam całusa.
Ps: A ty moja znana mi nieznajomo bałaś się Buki?
---------------
M44G
2014-07-11 21:41:13
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania