Staroświecczyzna – IX

Letnia noc wahała się długo czy ma wkroczyć

Słowik śpiewał na najwyższej gałęzi

Ja kołysałem twój sen słowami miłości

Zakochane pary zmierzały do wyjścia z ogrodu

Wtedy gwiazdy wskoczyły na naszą drogę

Oczami oświetlaliśmy jaśminy

Dostrzegłem twoją piękność i serce zamarło

Szłaś przez życie tanecznym krokiem

Pościel zachowała odcisk twojego ciała

Promienie słońca były orszakiem

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania