Virgil i strona techniczna radia (najbardziej żenujący Virgil z cyklu)
Virgil i strona techniczna radia
– Bob, zadzwonił jakiś wariat i powiedział, że zabije siebie a potem całą rodzinę!
– To niemożliwe.
– Oczywiście, przecież pomylił kolejności.
– Nie o to chodzi, Virgil. To niemożliwe, bo wyłączyłem telefony od słuchaczy. Nie powinienem zostawiać cię samego przy konsolecie.
– Jakiej konsolecie?
– Tej, przy której siedziałeś.
– Ten stół to była konsoleta?
– Tak, przyciskałeś coś?
– Nie! Położyłem tylko kanapkę…
– I tą kanapką wywołałeś tego wariata.
– Dziwne, bo wcale nie był głodny.
– Co mu powiedziałeś?
– Poradziłem mu, żeby najpierw zabił rodzinę a dopiero później siebie, co według mnie jest bardziej logiczne. Wiem, bo sam kiedyś próbowałem zrobić to według jego kolejności.
– Z jakim rezultatem?
– Rodzinę próbowałem przestraszyć na śmierć już jako duch, ale byłem zbyt zabawny.
– Virgil, nawet jako zmarły nie potrafisz zachować powagi. Co takiego zrobiłeś, że nie bali się?
– Moim zdaniem zupełnie nic. Pomyślałem tylko, że skoro byłem już duchem, to powinienem wejść do domu przez ściany.
– Jako duch nie powinieneś mieć z tym kłopotu.
– Okazuje się, że to nie takie proste. Zapomniałem, że nasze ściany stawiała ta słynna firma budowlana szczycąca się hasłem: „Śpij spokojnie – przez nasze ściany, okna i drzwi nie przejdzie nawet duch”. No i nie przeszedł… Czekałem więc pod drzwiami. Zapytali, dlaczego tam stoję, zamiast po prostu wejść jak inne duchy.
– I co im odpowiedziałeś?
– Że mam pewien problem techniczny i zapytałem, czy nie mogliby ustawić się do zabicia przed domem. Wybuchnęli śmiechem, po czym powiedzieli, że nie przyjmują akwizytorów.
– Dziwię się, że po tym wszystkim nie umarłeś ze wstydu.
– Musiałbym umrzeć po raz drugi, to było niemożliwe od strony technicznej, Bob.
***
– Powiedz lepiej, jak skończyła się historia z tym wariatem.
– Nagle głos urwał się. Może zaczął realizować plan?
– Słyszałeś jakieś dźwięki?
– Coś w stylu: „koniec nagrania”.
– Nagrania?
– Tak.
– Wszystko jasne. Odtworzyłeś tą kanapką nasz cykl słuchowisk kryminalnych.
– Dlaczego puszczacie takie głupie teksty, jak ten z zabiciem najpierw siebie a potem rodziny. Kto to pisze?
– Bardzo dobry autor. Po prostu puściłeś nagranie od tyłu.
KONIEC
Komentarze (20)
Bdb, może dlatego, że chciałeś by było to do dupy. Okazuje się jednak, że jest w moim guście
Nie – takie własnie mam poczucie humoru. Jedno z wielu. Jestem neurotykiem i mam kilka poczuć humory.
Neurotyk to szkoda, że masz też te inne, te żenujące XD
Nuncjusz, bywa :)
Fajne to. Dobrze sie czyta . 5 ode mnie :)
Enchanteuse, miło, że się podobało :)
Jak fajnie było znowu przeczytać Virgila :) Rozmowa o kolejności zdarzeń świetna :) No i 5 :)
Karolka, suchary takie moje :)
Heh. Pastisz niezły, a raczej parodia. 5
Nie przepadam za czarnym humorem, ale bardzo dobrze napisane, co niewątpliwie jest atutem tego tekstu.
Pozdrawiam.elka.
Dzięki, Betti :)
podobało mi się i daję pięć
Hej, wybacz, że tak nie na temat ale nie mogę jeszcze dodać żadnego wątku na forum. Ile trzeba czekać na zaakceptowanie przez moderatora wiersza/opowiadania? Dodałam wczoraj około 19 chyba i jeszcze nie ma.... zaczynam się obawiać, że mogli odrzucić, choć jest napisane u mnie w profilu, że oczekuje na akceptacje, a u siebie na poczcie informacji o odrzuceniu nie znalazłam.
broń cię panie boże, żeby dodawać nowe wątki na forum
wątków na forum jest przeszło 800, wybierz sobie dowolny i tam możesz pisac co chcesz
Nuncjusz
Ziemia się zawali? :P Ale okej, może znajdę jakiś pasujący.
Mała Maggie podniosłem do góry oodpowiedni wątek dla nowych
tak, zawali się, na forum jest straszny burdel i nie ma potrzeby go powiększać
Nuncjusz
Rozumiem.
Rozdaję swój tekst na tacy, bo nikt nie umieścił go w ostatnio publikowanych, więc już jest, jakby co...
Przybyłem i zostsawiam 5 :)
Wspaniale
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania