Virgil i drabble 3
— Witam, panie Virgil. Jaki problem?
— Chodzi o moje jaja.
— Są mniejsze, powiększone?
— Patrzyłem pod światło i wydaje mi się, że nie są już takie, jak wtedy, gdy one były młodsze. — Virgil był zaniepokojony.
— Zawsze im starsze, tym są mniej efektowne i okazałe. Mogę pokazać panu moje jajka.
— Z przyjemnością zobaczę, jak to jest u pana. — Virgil był ciekawy, czy problem dotyczy tylko jego.
— Proszę. Widzi pan? Może pan obejrzeć z każdej strony.
— Rzeczywiście, są podobne do moich! To ile pana kury mają lat i czym je karmić, żeby jaja tak szybko nie traciły na atrakcyjności?
— Zbożem, panie Virgil — odpowiedział weterynarz.
Komentarze (10)
Tym razem się domyśliłam, o jakie jajka chodzi, przykro mi. XD
alfonsyno, ale i tak fajnie było czytać, z takim wyobrażeniem, że o jaja inne... chodzi, co?:)
PS mniej o zwodzenie chodzi, ale o dwuznaczność tekstu :)
Neurotyk, oczywiście - sama świadomość tych dwuznaczności wystarcza w zupełności. XD
Hehehe xD nie no oczywiście pomyślałam o kurzych, taa, mhym... ;p
Ritha, o kurzych, wszyscy myślą tylko o kurach, bo to modne ptaki... :)
Jasiu zakończył szkołę średnią z najlepszymi wynikami i jemu przypadł zaszczyt przemówienia podczas rozdania świadectw. Stanął na podeście i zaczyna:
- Chciałbym bardzo podziękować mojej kochanej mamie za ten wspaniały wpływ, jaki na mnie miała. Za to że zawsze była przy mnie, cały czas mogłem na nią liczyć i że pomagała mi kiedy tylko tej pomocy potrzebowałem. Kocham ją nad życie i nie wiem, kim bym był gdyby nie ona....
Nagle Jasio stęknął, zatrzymał się i zaczął z trudnością literować słowo. Jednak przerwał na chwilkę i w końcu przemówił:
- Przepraszam bardzo za przerwę, ale pismo mojej mamy jest takie niewyraźne!
a ja mam dla Ciebie kawał
świetny :D Dzięki:D
Neurotyk
Bardzo proszę jak chcesz mogę zawsze u Ciebie wstawiać
Margerita, wstawiaj :) Tylko nie zalej spamem, z rozwagą :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania