bez tytułu
czytałem wspomnienia z ukrainy szlachcica
opisał powrót do domu w noc siarczystą
na niebie zabłąkany widział dwa księżyce
też żyję bywam nieraz na wschodzie
dokąd zimy sprzed lat trzystu zachodzą
dziwy oglądałem dziwów słuchałem
trzasku wrót piekieł jękliwego od lodu skorupy
na stawach gdy nocami na całą długość pękała
świat stężały w ciszy zamarzniętej w czekanie
nasłuchującej samotności trwodze
mróz biały przez drzwi okna
szronem iglastym do domu się wciskał
próżnia rozgwieżdżona wyciągała
z zawodzącym hukiem ogień z paleniska
zwierzęta w cieple snu zamarznięte
wilki baśnie krwawe o głodzie z głębi lasów śpiewały
maszyny ręką stworzone bez boga mrozem zabite
bywam tam tęsknię żyję we wraku świata słowach o
odwiedzanej porębie gdzie błędne drogi zawiodły nocą
żyjącego tam moim życiem szlachcica
nie widuję na niebie dwóch księżyców
Komentarze (9)
Ból, to wyczuwam czytając Ciebie. Wszystko ok?
ból jest ok
dzięki, ale to nie wszystko
dziękuję jagvalentine
wybacz, nie docztałem, zgred bez okularów
- dzieki jagvetlne
kurwa! jagvetlnte, nie gniewaj się
przy okazji, co znaczy twoja ksywka, bo moja z czytanki dla studentów podręcznika, o ile pamiętam kernella sprzed lat trzydziestu, i też się pomyliłem, i nie pamiętam imienia kosmity z planety 'zardak' - nim zapragnąłem być
zardak u ciebie postać, u mnie to po prostu "nie wiem" po szwedzku 😏
JagVetInte
to jakby to samo
zardak "co tam ci oni, ci ludzie??"
Odpowiadam tu, bo tam zostałem zablokowany xD otóż ludzie zmieniają wszystko. Porządek rzeczy
czytałem wspomnienia szlachcica z ukrainy
zabłąkany widział na niebie dwa księżyce
Dwa księżyce to tytuł książki Marii Kuncewiczowej, sfilmowanej.
Niestety zapominanej pisarki, wypieranej przez harlekiny, kryminały
jej Natura to jest Coś
Mąż pani Marii zwracał się so niej ,,życie moje''
mieszkałem siedząc na wydmie piasku po drugiej stronie wieprza patrząc, rzeki kapryśnej i namiętnej jak z powieści hessego, też chyba zapomnianego, bo kto nas zapamięta
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania