Drabble - Akcja reakcja
Przechadzałem się po parku. O dziwo, nikogo poza mną nie było. Czyżby ludzie całkowicie zaprzestali już odwiedzać takie miejsca? Nie znałem odpowiedzi na to pytanie. Spacerując z tymi myślami i przyglądając się drzewom, zauważyłem na jednym z nich motylka. Złapany w sieć pająka, trzepotał skrzydełkami, próbując się uwolnić. Jednak bez skutku. Nie zastanawiając się długo, uszkodziłem pajęcze dzieło sztuki, dzięki czemu niedoszła ofiara mogła uciec. Zadowolony z siebie ruszyłem dalej.
Jednak, czy aby przypadkiem nie naruszyłem jakiegoś z góry ustalonego planu, schematu? Może śmierć tego motyla była jego przeznaczeniem?
Bzdura - pomyślałem.
Nazajutrz dowiedziałem się, że moja żona zginęła w wypadku.
Komentarze (52)
Rzeczywiście: "bzdura" !!!
Dziękuję befano :)
Ostatnie zdanie - strzał w twarz. 5
Cóż, trzeba pamiętać, że każda akcja wywołuje reakcję, a każdy czyn ma konsekwencje. Nawet z pozoru taka błaha pomoc motylkowi.
Shogun Od dziś nie pomagam motylkom. ;)
A. Hope.S w sumie, może lepiej, aby cykl natury toczył się bez żadnych przeszkód :)
Shogun Natura jest przerażająca.
A. Hope.S to prawda, jest przerażająca, ale i też piękna. Natura, jak wszystko, ma dwie strony.
Jak w oszukać przeznaczenie;) Cóż... z losem igrać nie warto.
W sumie, jakby tak na do spojrzeć to rzeczywiście haha. Tak, z losem lepiej nie igrać, to prawda.
Wus wus
Suw suw ;D
Shogun no i działa
Chyba cos w tym jest. Czas płynie swoi biegiem i nie można go cofnąć. Każde istnienie ma wpisane jak w kalendarz życie. Przed przeznaczeniem nie uciekniemy. Pozdrawiam
Dokładnie, również uważam, że coś w tym jest. Lepiej nie ingerować w to, co powinno pozostać niezakłócone.
Również pozdrawiam ;)
Mądre przesłanie. Bardzo mi się podobało.
Dziękuję Johnny. Miło mi, że ci się podobało ;)
„Złapał się w sieć pająka. Trzepotał skrzydełkami, próbując”
Złapany w sieć pająka, trzepotał skrzydełkami próbując (unikasz powtórki się)
Efekt motyla? Śmierć żony w wypadku może być pokłosiem uwolnienia owada, owszem, ale według mnie spojrzałeś za daleko. Znacznie bliżej była inna śmierć, spowodowana bezpośrednio twoją akcją wyzwolenia. Mianowicie umarł z głodu biedny pająk, który zastawił sieci, a nie zdążył skonsumować posiłku. Przy okazji osierocił sto szesnaście małych pajączątek. I to jest prawdziwa i namacalna akcja-reakcja, ty potworze.
Dzięki za sugestię, zaraz poprawię.
Aż sto szesnaście? Toż to prawdziwy mord, a ja tylko uratowałem motylka. Nie dość, że straciłem żonę, to jeszcze wytłukłem jedną generację pająków? Dlaczego mi o tym powiedziałeś? Teraz nie będę mógł spać po nocy. Jestem mordercą.
Muszę uciekać przed wymiarem sprawiedliwości.
Bajko? Nie wydasz mnie, prawda? :D
Shogun - zależy komu. Policji nie, ale Zyzusiowi Tłuściochowi wskażę drogę do twojej kryjówki
Bajkopisarz Zyzusiowi Tłuściochowi? Miej litość, bo inaczej będzie po mnie haha.
Shogun - albo Skakunowi Arlekinowemu. Skończysz jak ta mucha:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Skakun_arlekinowy#/media/Plik:Salticus_scenicus_a3.jpg
Shogun Bosze z kim ja się zadaję? Ty sadysto! XD
Bajkopisarz ty brutalu! Aż tak strasznie chcesz mnie wykończyć? Czym ja winny? Ja... ja tylko... no, motylkowi chciałem pomóc :D
A. Hope.S to Bajka jest brutalem, zobacz kogo chce na mnie nasłać XD
Bajkopisarz Dzięki, teraz będę miała koszary.
Shogun, ale makabreskowe, no i dlaczego zaraz żona? Nie mogłaby ulubiona kawia? ?
Niby mogłaby być i kawia, ale potrzebowałem na koniec mocnego uderzenia ;D
Shogun
Aha, to spoko ?
Szpilka i chyba się udało, aż za bardzo haha.
Shogun
Hihihihih i o to chodzi ?
Nostalgiczny, letni, wakacyjny, parkowy klimat, aż tu nagle bardzo tragiczna sytuacja zaskakuje jak grom z jasnego nieba. 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję Piotrku :) Miało być zaskakująco i cieszę się, że jest :D
Również pozdrawiam ;)
Podoba mi się! :) Ostatnie zdanie mocne ?
Naprawdę cieszę się, że ci się podoba.
I takie właśnie miało być ;D
Pozdrawiam ;)
Shogun→''Efekt Motyla''
W tego typu sprawach, nigdy nic nie wiadomo.
Teoretycznie motylek mógł zasłonić na chwilę oczy żonie i nie zauważyła co trzeba.
Całe nasze życie, to ''pajęcza sieć, przyczyn i skutków''
Ale co z czego wynika, a co tylko przypadek, to już trudniej rzec.
Zakończenie tak czy siak.. zaskakuje:)↔Pozdrawiam:)
Wmurowanie ... :D
Witam i dziękuję uprzejmie za "Wmurowanie" ;D
Shogun Jakieś rady dla nowego użytkownika? Sądząc po liczbie publikacji, komentarzy i forum jesteś już niejako weteranem ;)
Lincoln haha, dziękuję za takie miano, choć sam jestem dopiero od niecałych czterech miesięcy. Cóż, rady, jeżeli chodzi o publikacje, to takie rady podstawowe:
Zawsze warto nawet kilkanaście razy przeczytać tekst przed publikacją, aby uniknąć prostych błędów. Warto przyglądać się i uważać na powtórzenia i zaimkozę, bo często zwracają tutaj na to uwagę.
A, i nie przejmuj się jakąś krytyką, czy hejtem jeśli pisał byś coś "kontrowersyjnego" :D, bo to tutaj normalne.
Po prostu pisz co uważasz i tyle.
Tyle ode mnie, jakbyś miał jakieś konkretniejsze pytania, to zapraszam na forum. Tam ci zawsze ktoś odpowie, lub możesz też mnie łapać gdzieś w komentarzach ;D
Lincoln AM I a joke to you? XD
Dzisiaj i jutro czytamy i komentujemy i zgadujemy Dziewięć tekstów wystawionych, a o hasło poprosiło 13 ludków; czyli 13 : 9.
Kolektura otwarta.
Obstawiamy i bawimy się dalej.
Życie za życie.
Do niektórych spraw nie powinniśmy się wtrącać, bo mogą być zgubne efekty.
A życie jest okrutne - wszystkiego nie ocalimy. Z drugiej strony, rozpatrując utwór pod względem relacji drapieżnik - ofiara, ratując jedno, zagłodzimy drugie. Gdyby tak ratować każdą ofiarę lwa, już by ich nie było.
Bardzo dobre drabble. :)
Dziękuję za miłe słowa. Dokładnie tak. Świetnie to ujęłaś. Ratujmy, pomagajmy, ale mimo wszystko z głową i rozsądkiem.
Shogun dokładnie, równowaga musi zostać zachowana. :)
LeeaThorelli właśnie, równowaga ze wszystkim, a już zwłaszcza w przyrodzie :)
Prawa natury są srogie i kapryśne: Życie rodzi życie, a śmierć rodzi śmierć. Krótkie, ale (może nie tyle przyjemne co...) depresyjne, napisana bardzo ładnie. Reasumując krótkie, ale piękne ^^
Dziękuję pięknie DEMON za tak miłe słowa ;)
Całkiem zgrabne.
Myślę, że niektórzy idą a daleko w dostrzeganiu bezpośredniego związku pomiędzy uratowaniem motyla, a śmiercią żony.
Ten motyl to raczej metaforyczne ostrzeżenie o naruszaniu predestynacji w życiu.
Dzięki, tak, bardzo możliwe. Ciekawie to ująłeś, jak i spojrzałeś trochę inaczej. Cieszę się, że tekst jest jednak "wielowymiarowy" pod względem interpretacji.
Wszystko co zrobimy przyniesie nam konsekwencje, dobre czy złe - zależy od początkowego czynu.
Błaha rzecz, jak pomoc motylkowi, może wywołać coś strasznego
Dokładnie, trzeba na to patrzeć i mieć zawsze z tyłu głowy, że wszystko do nas wróci. Poza tym należy myśleć nad swoimi czynami, aby nie doprowadzić do czegoś strasznego.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania