Drabble - Symbioza
Byli sobie dwaj poeci. Jeden pisał wiersze z „książek”, drugi z „serca”.
Kłócili się ze sobą niemiłosiernie.
- Moja poezja jest lepsza - chwalił się pierwszy.
- Nie, bo moja - mówił z wyższością jego konkurent.
I tak się spierali, a konfliktowi temu nie było końca.
Wtem spotkali pewnego człowieka, bezdomnego zdaje się, który rzekł:
- Żadna z waszych poezji nie jest lepsza od drugiej.
Poeci spojrzeli po sobie, uszom nie dowierzając i spytali kpiąco:
- A czemuż to nie włóczęgo?
- Pokażę wam - powiedział. Wziął po jednym wierszu od dwójki poetów i połączył ze sobą.
- Piękne - powiedzieli chórem. - Ale dlaczego?
- Bo uczucia i wiedza to poezja.
Komentarze (37)
Nawet to niezłe, ponieważ niegłupie :)
Dziękuję befano :)
Było kiedyś dwóch malarzy krajobrazowych. Jeden malował wszystkie krajobrazy na niebiesko w żółte kropki, a drugi na seledynowo w pomarańczowe pasy. Kłócili się strasznie, czyje lepsze. W końcu przyszła zima, zasypała wszystko śniegiem i zrobiło się biało. Czy to rozstrzygnęło spór. W pewien sposób tak, bo obaj malarze poszli w diabły.
Ciekawa historyjka :). Co prawda konflikt rozwiązany tymczasowo, aż do stopnienia śniegu, ale rozwiązany. Może na bajkę się nada, jak myślisz? :D
Shogun - nie, raczej nie ;)
Bardziej chodzi mi o to, że w konflikcie dwóch równych musi znaleźć się mądry sędzia który to rozstrzygnie. U Ciebie to jakiś bezdomny, u mnie obiektywna zima. Wszystko jedno, ważne, że wiedział jak rozwiązać spór. Jeśli sędziego nie ma, okładanie się piórem czy pędzlem trwałoby w nieskończoność.
Bajkopisarz: Rozszczepianie włosa na miotełkę ;)
Bajkopisarz czyli nie jesteś zdania, że ze wszystkiego można zrobić bajkę? :D. Racja, przy takich sporach, gdy same jego strony nie są w stanie go rozwiązać, potrzebna jest osoba trzecia, sędzia który spojrzy na wszystko trzeźwym okiem, najlepiej obiektywnym, i konflikt rozstrzygnie. Tak to powinno działać, ale czy działa, to już inna bajka :).
befana_di_campi - gdybyż tylko było to takie proste. Sprzedawałbym takie miotełki po 5 zł sztuka ;)
Shogun - bo nie można. Bajki to poważna sprawa, nie robi się ich przypadkowo, tylko z materiałów najszlachetniejszych.
Obiektywny sędzia mało kiedy występuje w przyrodzie, lecz jeśli obie strony umówią się, że nawet nieobiektywny werdykt uszanują to jest wszystko ok. Zwykle jednak nie szanują i przerzucają się bez końca racjami, czyja jest najmojsza.
Bajkopisarz rozumiem i będę pamiętał. Szanuję twoje poważne podejście do sztuki tworzenia bajek. W sumie innego się po Bajkopisarzu nie spodziewałem :D.
Cóż, taka to już jest nasza rzeczywistość, iż zazwyczaj wybieramy tą drugą metodę zamiast pierwszej.
Shogun - żeby zrobić jedną bajke trzeba przeczytać średnio siedemnaście innych ;)
Rzeczywistość byłaby milsza, gdyby jak w dawnych casach skonfliktowane strony mogły dać sobie po gębie a potem iść na wódkę. Ale nie mogą, bo zimno, bo daleko, bo wirus, więc obrzucają się wirtualnym łajnem. Po co? Nawet oni na koniec nie wiedzą, bo zapomnieli gdzieś w połowie o co poszło.
Bajkopisarz Kurcze, aż siedemnaście? Sporo ;D.
Cóż, obie metody są dość prymitywne, ale danie sobie po gębie z pewnością jest mniej, że tak powiem inwazyjne.
Ciekawy i inspirujący tekst z zaskakującym zakończeniem, 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję bardzo. Miło mi to słyszeć.
Również pozdrawiam :).
Fajny dialog i zaskakujący koniec coś w stylu nauka to potęgi klucz...
Pozdrawiam
Bardzo dziękuję pasjo.
Również pozdrawiam :)
Ciekawe czy ktoś Ci uwierzy szczególnie w tę wiedzę, tu wystarczy sercem pisać wtedy nic nie jest ważne.
Można pisać tak i tak, ale do pełnego szczęścia wydaje mi się, iż potrzeba i wiedzy i serca. W parze. Bo jedno bez drugiego nie może w pełni rozwinąć skrzydeł :) Tak mi się przynajmniej wydaje, czy słusznie? Nie wiem.
Shogun bez wiedzy wychodzi kicz, z wiedzą możesz wszystko. Najważniejsza jest wyobraźnia, umiejętność zapisywania obrazów, nazywania ich po swojemu. Warsztat, to podstawa.
betti wszystko jest ważne, gdyż wszystkie te elementy składają się na całość. Jeśli ktoś ma któryś z tych wielu elementów mniej rozwinięty, ale mimo tego tworzy, to trzeba mu dać szansę, bo przecież praktyką, metodą prób i błędów człowiek jest w stanie najwięcej się nauczyć.
W utworze chodziło mi o to, że pisanie z serca daje dobre efekty, oraz pisanie, że tak się wyrażę "warsztatem" daje dobre efekty, ale za to połączenie tych dwóch można powiedzieć głównych czynników daje coś wspaniałego :).
Shogun ja to wiem, dlatego męczę innych, którzy piszą tylko sercem, jak choćby kocwiaczek. Niech dziewczyna się uczy... wtedy zrozumie i doceni to, co jej piszę pod tekstem
betti i dobrze, niech pisze sercem, bo po pierwsze, zdaniem mym trzeba to czuć to "coś", a Kocwaiczek czuje. Uczy się, za każdym razem jak coś pisze, dlatego nie można mówić, aby przestała pisać, bo jak ma się bez tego nauczyć? Trzeba zachęcać, a nie zniechęcać. W końcu mówiąc kolokwialnie, fajniej jest gdy więcej ludzi piszę, bo to naprawdę świetna rzecz. Sam się o tym przekonałem, gdy tu trafiłem :)
betti nie wycieraj sobie mną ust po całym portalu bo sobie tego nie życzę. Doceniam krytykę każdą, ale nie obrazę, brak taktu i kultury podczas komentowania. Nie wciągaj innych użytkowników do swojej krucjaty.
Shogun niech pisze, ale niech robi to z każdym tekstem lepiej, bo jak na razie nie widać progresu. Cały czas doslownosc zabija poezję, a na tę zbrodnię mojej zgody nie ma i być nie może.
betti moim zdaniem robi coraz lepiej, ale ja mam swoje zdanie, Ty swoje. Hmm, wydaje mi się, że poezja nie zawsze musi być nafaszerowana metaforami. Poza tym poezja to raczej taka dziedzina gdzie nie ma ustalonego jednego, właściwego kanonu i sposobu jej tworzenia.
Czy dosłowność to zbrodnia? Według mnie to za dużo powiedziane, a co do zgody, to od kiedy jest ona potrzebna, aby pisać?
Dosłowność nie zabija poezji, ale brak w niej różnorodność owszem.
Tyle ode mnie, gdyż nie chcę, aby spotkało mnie i mój tekst to, co niestety, i nad czym ubolewam spotkało Kocwiaczka.
Ładne drabble. Podoba mi się przekaz, odwieczny konflikt wiedzy, technikaliów, poprawności z czystym emocjonalizmem i konkluzja, że jedno bez drugiego jest niewiele warte.
Dziękuję Bucz. Racja, po co konflikt? Skoro one same wołają jedno do drugiego :)
Wezmę mocno do siebie to, co napisałeś. Jak zawsze dobry tekst, ktośby mógł rzec, że puenta nie powala, ale moim zdaniem w tym wypadku nie musi. Całość daje wystarczająco do myślenia i to największy atut tego utworu. 5 ode mnie.
Miło mi słyszeć tak pozytywną opinię Kocwiaczku :). Cieszę się, iż daje do myślenia, a jeśli ktoś z tego tekstu coś dla siebie wyciągnie, to dla mnie jest to największa radość :D.
Przypomniało mi się dzieciństwo ? Jak jeszcze każdy bezsensownie kłócił się kogo jest lepsze. Stare, dobre czasy ;)
Pozdrawiam! :D
Witaj Milky :).
Racja, w sumie można porównać tych poetów do kłócących się dzieci, a bezdomnego do dorosłego, który pojawia się i konflikt rozwiązuje.
Również pozdrawiam ;D.
Rozpoczynamy pierwszą Bitwę na Drabble.
Temat pierwszy; Śmiech
Temat drugi; Sztorm
Czas pisania to siedem dni, czyli do 19 marca godz. 23:59
Zaprasza Literkowa
Dziękuję za zaproszenie :). Z pewnością wezmę udział.
Nie wiem, co powiedzieć.
Oszołomiło mnie
Lag mózgu :D
Hmm, czy to dobrze? Czy to źle? Hmm... :D
Shogun chyba dobrze
Onyx ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania