Drabble - Nieposłuszeństwo
- Nie baw się nożyczkami! - krzyknęła mama do chłopca. - Zobaczysz, jeszcze coś ci się stanie - powiedziała, wychodząc z jego pokoju.
- Spokojnie, nic mi nie będzie - odparł synek, nadal kręcąc nimi młynki na palcu wskazującym.
W pokoju urwisa stała postać. Nie mógł jej zobaczyć. Był to mężczyzna ubrany w elegancki szary garnitur z białym krawatem i szykownym kapeluszem. Opierał się o parapet przy oknie.
Spokojnie obserwował „zabawę” dziecka.
W pewnym momencie nożyczki ześlizgnęły się chłopcu z palca i poleciały w powietrze. Dzieciak uniósł głowę do góry, a one spadając, przebiły mu szyję.
Mężczyzna uśmiechnął się, kręcąc głową.
- Skusiłeś los, więc teraz płać...
Komentarze (43)
Ciekawa scenka rodzajowa. Klimat metaforyczny, śmierć obserwująca albo to było coś innego... Fajne drabble.
Dziękuję. Cóż, może to być śmierć, może to być co innego. Wybór interpretacji należy do Ciebie Panie Bucz ;).
Jestem na tak! :) Głupi zarówno dzieciak jak i matka. Zabrać było nożyczki i oddać dopiero jak się rozumu nauczy.
Dokładnie tak. Matka nie zareagowała, a dziecko jeszcze za głupiutkie na takie narzędzia jak widać.
Fajne. Tylko ja dałbym bardziej intrygującą wypowiedź na końcu.
Dziękuję Antoni. Też mi się wydawało, że przydałoby się na końcu coś innego, a teraz Ty mnie w tym utwierdziłeś. Pomyślę, pokąbinuję i zobaczę, czy uda mi się wcisnąć coś bardziej intrygującego.
Podoba mi się. Dobre przedstawienie postaci. Niby nie jest to typowa śmierć z kosą, ale można ją utożsamić.
Dziękuję. Dokładnie, o takie przedstawienie postaci mi chodziło, a utożsamić ze śmiercią można jak najbardziej :).
Kurczę, będę chyba adwokatem diabła, ale w tej postaci łopatologia wyszła. Jeśli faktycznie zmienisz (na lepsze) finałową wypowiedź, może być coś z tego ciekawego.
Możesz być, czemu nie? :). Cóż, finałową wypowiedź już zmieniłem za radą Antoniego, ale widzę, że muszę jeszcze pokombinować.
Dziękuję za opinię i sugestię. Mam nadzieję, że wymyślę coś jeszcze lepszego :).
Shogun Nie wiem jaka była wcześniej. Ale w tej wersji uderza mnie łopatologia właśnie (aż groteskowa).
Kiedyś "szkoła" pisania stusłówek zalecała, że zakończenie musi być absolutnym granatem, czymś, co walnie czytelnika między oczy tudzież w splot słoneczny... To już przeszłość, ale wciąż zakończenie powinno być... ładne. Skłaniające do refleksji, uderzające albo wywracające... Nie wiem, co tu jeszcze wymienić - może po prostu powinno coś w czytelniku poruszyć. Tego mi u Ciebie brakuje.
A jakie były wcześniejsze słowa?
Tjeri wcześniej było - "Mogłeś posłuchać mamy".
Tjeri dopiero po odpowiedzi na Twój drugi komentarz zauważyłem ten dłuższy. Hmm, ale to chyba nie ładnie tak rąbnąć w czytelnika? :D.
Zdaje sobie sprawę, że zakończenie nie jest zbyt efektowne i z bombą. Nie wiem na razie co lepszego można tu dać, ale pomyślę, bo rzeczywiście, kopa nie ma :).
Shogun Ale kopa właśnie mieć nie musi - bo nie tylko w ten sposób czytelnika można poruszyć. Jestem pewna, że jeszcze coś wymyślisz, choć na pewno wcale to łatwe nie jest. Mnie tak na chybcika przychodzi do głowy tylko swoiste echo: "nie wolno bawić się nożyczkami" + coś dla wyrównania do setki (sens ten sam, ale tak z leksza psychopatycznie brzmi :D). Ale na pewno wymyślisz jeszcze coś lepszejszego.
Tjeri w sumie racja, mieć nie musi. Pomyślę, to może na coś jeszcze wpadnę lepszejszego :D.
Tjeri poprawiłem po raz kolejny, z inspiracji TheRebelliousOne.
Co sądzisz? Lipij, czy gorzyj? :D
Shogun hehe ? lepiej
Tjeri no jak lepiej, to się cieszę, bo chyba niczego lepszego bym nie wymyślił :D.
Tak sobie jeszcze myślę, że całość zmieniła jednak wydźwięk - z posępno- edukacyjnej na prześmiewczą.
To dobrze - bo hasło jest w punkt i niedobrze - bo puenta zabiera uwagę czytelnika, który zostaje po przeczytaniu z żartobliwą uwagą, nie zaś z opisaną scenką.
Jakoś zawile mi wyszło...
Wracam, bo nie dopisałam sedna, a jak widać po wcześniejszym wpisie, mam spory kłopot z klarownością myśli...
To moje "zmieniła jednak wydźwięk" zabrzmiało jakbym uważała że to wada. A ja jedynie chciałam zauważyć, że czasem zmiana puenty to zmiana całego utworu.
Tjeri Rozumie. Kieruję więc kolejne pytanie. Jaki według Ciebie jest lepszy wydźwięk? Posępno-edukacyjny, czy prześmiewczy?. Znaczy mi się wydaje, że oba są dobre, ale który pasuje lepiej? I czy naprawdę końcówka jest prześmiewcza? Jeśli tak, to mimo wszystko stawiałbym na poprzednią posępno-edukacyjną wersję.
Shogun no właśnie to już Autor musi rozsądzić (którą wersję wolisz). Może "prześmiewczy" to za mocne słowo. Może trafniej będzie, jeśli powiem, że akcent przenosi się na puentę i to zmienia nieco pryzmat patrzenia na tekst.
Tjeri rozumiem. No nic, w takim razie powrócę do poprzedniej wersji. Wydaje mi się bardziej odpowiednia do mojego zamysłu.
Shogun, może wymyślisz jeszcze coś innego.
Tjeri możliwe, lecz na razie zamieniłem na poprzednią wersję. Będę musiał o tym jeszcze pomyśleć. Wbrew pozorom nie jest łatwo coś wykombinować nawet jeśli chodzi tylko o trzy/cztery słowa.
Shogun oczywiście że niełatwo. Zresztą same stusłówka również uważam za trudną sztukę. Nie jest łatwo wyważyć treść w takiej objętości, miniatury muszą być idealne, bo wszystko mają na widelcu...
Tjeri dokładnie tak, dlatego też napisałem ten tekst. Dla treningu, oraz aby pracować nad zawarciem jak największej ilości treści przy minimalnej objętości, gdyż jak rzekłaś, jest to sztuką.
Tjeri chyba udało mi się (w końcu haha) znaleźć odpowiednią końcówkę :D Mam nadzieję, że jest lepij ;)
Shogun nawet nie pamiętałam, że taką długą wymianę żeśmy odprawili pod tym drabbelkiem :))
Tjeri ajajaj, no cóż, to normalne po takim czasie ?
Nowy wizerunek śmierci, nie jest to typowa kostucha, ale współczesny elegant. Ale żal dzieciaka. Pozdrowienia!
No się wystroiła kostucha :). Prawda, trochę żal, ale z drugiej strony mógł przestać bawić się nożyczkami.
Pozdrawiam :).
Shogunie→Mnie to się nie kojarzy ze śmiercią. Chociaż niewątpliwie może.
Nie każde nieposłuszeństwo, ma złe konsekwencje. Tu akurat tak.
Poza tym→gdyby nie spojrzał ''do góry,' gdyby ''nożyczki'' spadły inaczej.
Czasami czy ktoś nam dobrze poradził czy źle, okazuje się później. Na wstępie tego nie wiadomo.
Tu faktycznie, mógł usłuchać. To raczej drabble, o konsekwencji swoich wyborów.
Próby przewidzenia skutków. No dobra.Kończę:)→Pozdrawiam:)→5
Dekaos Dondi prawda może, ale nie musi. Masz rację nie każdy czyn na złe konsekwencje, ale z pewnością każdy ma konsekwencje w ogóle. Cóż, o konsekwencji wyborów również może być. W końcu chłopiec mógł wybrać, że albo przestanie kręcić nożyczkami, albo nie. Wybrał jak wybrał i spotkały go konsekwencje.
Pozdrawiam :).
Panie i Panowie... Selekcja Naturalna! :D Daję 5 i pozdrawiam
Doskonale to ująłeś :D. Dziękuję za 5 i również pozdrawiam ;).
Całkowicie zgadzam się z morałem. 5.
Dziękuję za opinię i piąteczkę :).
Haha, ile to razy spotkałam się z takimi dziećmi co dziesięć razy trzeba było powtórzyć, żeby zrozumiały. Sama mam siostrzeńca, który ma 3 latka i nie tak dawno zrobił mi bliznę na nodze, rzucając we mnie śrubokrętem ? Niegrzeczny dzieciak! Ode mnie, jak zwykle pięć ;) Każdy Twój tekst mnie inspiruje - muszę przyznać.
Pozdrawiam :)
Takie to już są te urwisy :D i nic się na to nie poradzi. Mam nadzieję, że siostrzeniec więcej już śrubokrętami nie będzie rzucał :).
Dziękuje, jak zwykle za tak pozytywny odbiór. Nawet nie wiesz jak mi jest miło słysząc, że moje teksty Cię inspirują ;D.
Pozdrawiam ;).
Tak, trzeba brać konsekwencje za swoje czyny. Gorzej, jak o tych konsekwencjach nie wiemy. Tak jak dziecko
- zbyt młode, żeby wiedzieć, że nie można się bawić nożyczkami, gdyż źle to się może skończyć.
Dlatego dowiadujmy się o nich w porę, żeby zaskoku potem nie było, że coś nam nie wyjdzie ;)
A drabble - świetne. Jak zwykle zresztą :D
Dziękuję.
Dokładnie tak. Lepiej wiedzieć za wczasy niż po czasie, bo będziemy mogli się nieźle zaskoczyć, o ile zaskoczyć w ogóle się jeszcze będziemy móc.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania