Drabble – Metamorfoza
Płacz, wrzask i nieprzespane noce, to moja codzienność. Niegdyś pedantyczna, teraz potykam się o rzeczy porozwalane po całym mieszkaniu, a brudne naczynia nie robią na mnie wrażenia.
Patrząc w lustro zastanawiam się, co się ze mną stało? Podkrążone oczy, wolne od szminki usta, czy to jeszcze ja?
A jeszcze rok temu byłam inna. Faceci rozbierali mnie w myślach, a jeden z nich robił to na jawie. Teraz już nie patrzą, mimo iż piersi mam wiele większe, a i figura nie najgorsza. Czy ubranie i makijaż tyle zmieniają?
A może chodzi o to, że na każdy spacer wychodzę z moją Zuzią?
Komentarze (8)
E, ja wtedy właśnie sie gapię, bo nie ma ryzyka! ;)
Ciekawy tekst.
a jeden z nim robił to na jawie -- nich
Pozdrawiam
Dzięki? skorygowałem
Pozdrawiam
No, cóż ciąża zmienia życie kobiety. Pozdrawiam 4
Dzięki.
Wg mnie nie wyszły Ci te stusłówka. Jakie wrażenie, refleksję chciałeś wywołać w czytelniku? Ostatnie zdanie miałoby chyba większy sens, gdyby było w jakiś sposób zaskakujące albo stanowiło pogłębioną refleksję. A tu od pierwszego zdania wiadomo o co chodzi.
Tak samo jak rozważania bohaterki - raczej mało wiarygodne - bo i odpowiedź na "dylemat" oczywista (i bardziej złożona niż konkluzja w tekście).
No tym razem, jak dla mnie, nieudany tekst.
A myślałem, że nie wiadomo o co chodzi.
Dzięki.
Józef Kemilk
W sumie - może dla kogoś, kto nie ma dzieci faktycznie nie jest oczywiste.
Tjeri ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania