Drabble – Rzeczywistość
– Jesteś?
– Tak.
– To dobrze.
Myśli odpływały, tworząc nieosiągalną rzeczywistość.
– Jesteś?
– Tak.
Już nie pamiętam, kiedy zatopiłem się w mroku, pozostawiając duszę w strefie cienia. Krew na rękach zostawiła brzemię, które nie dało się spłukać krystalicznie czystą wodą.
– Winny!
Każdego dnia zaprzeczałem oskarżeniom, łudząc się potrzebą pomocy bezbronnym kobietom.
– Winny!
Oczywiście że tak, a jednak hołubiony przez czerwony piorun. Dla niego byłem bohaterem.
A mogłem zbudować świat pełen miłości, prawdy, gdzie czas leniwie płynie, prósząc włosy srebrzystą poświatą. Wybrałem jednak ciemność, od której nie ma ucieczki.
– Jesteś?
– Tak.
– Już czas.
Poczułem ukłucie nierozerwalnie związane ze śmiercią.
– Byłeś dla mnie prawdziwym bohaterem.
Komentarze (13)
Kojarzy mi się z lekarzem dokonującym aborcji. Słusznie?
brzemię, którego nie dało się... wg mnie.
Dzięki. Oprócz aborcji jest coś jeszcze.
Co do "który", "którego" to zastanawiałem się nad tym, zmieniałem szyk i w w sumie zostawiłem "który"
pozdrawiam
Mam podobne wrażenie co Laura. Z jednej strony to smutne - w tym wszystkim nie pamięta się o sumieniu lekarza, jednak, tak sobie myślę, czy nie ma potrzeby do aborcji mieć jakichś dodatkowych preferencji? Jeśli tak - to lekarz nie jest winny, a już na pewno jego sumienie takim go nie nazywa.
Na pewno takie "zabiegi" nie są bez wpływu na człowieka.
Dzięki za wizytę.
Pozdrawiam
Józef Kemilk
to racja. Każda nasza decyzja ma jakiś wpływ na nas...
Kavita właśnie?
Interesująco mroczny tekst. Miałem wątpliwości co do interpretacji, ale z komentarzy widzę, że było ona słuszna. Poruszyłeś ważny temat, często piszemy iż aborter krzywdzi dziecko, matkę, czasem nawet wspominamy o krzywdzę rodzeństwa, czy ojca; ale rzadko zastanawiamy się czy on sam nie czuje się z tym źle. Paradoksalnie ten problem poruszył na większą skalę chyba tylko Vega w swym kontrowersyjnym filmie. Wszystkiego dobrego w nowym roku! 5
Także życzę Ci wszystkiego najlepszego. Przegapiłeś punkt widzenia, gdzie jesteś jednym z bohaterów, ty i twoje Kości ?
Pozdrawiam
Józef Kemilk O jej!
Józef Kemilk kurdę czytam, ale nie mogę odnaleźć aluzji. Czy mógłbyś mi ją skazać?
Marek Adam Grabowski Może Ne otworzyłeś punktu widzenia sezon 3 odcinek2. Mój poprzedni tekst. Wejdź na mój profil
Józef Kemilk A rozumiem, zaraz przeczytam
Marek Adam Grabowski ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania