Kaleka księżniczka z końca świata: Opinia osoby trzeciej
Czwartek, 23 lipca 2026, godz. 17:15, poczekalnia u Magdy, potem samochód Basi
Wychodząc z sali ćwiczeń w poczekalni zauważyłam Oliwiera. Znam go z widzenia - Szesnastolatek. Magda kiedyś wspomniała, że oprócz MPD połowicznego ma zdiagnozowanego Aspergera i jest „bardzo zdolny, tylko nikt tego nie widzi na pierwszy rzut oka”. Miał założone słuchawki i z zachwytem wpatrywał się w telefon. Rytmicznie kiwał się w przód i w tył, dłonią postukując o kolano.
Kiedy zauważył, że drzwi się otwierają i nie jest już sam, znieruchomiał. Nie od razu - jakby z opóźnieniem,by następnie włączyć tryb akceptowanego zachowania. Wstał, podszedł do drzwi wyjściowych i otworzył nam je. Miał bardzo chwiejny chód, nierówny, jakby całe ciało negocjowało z grawitacją
- Dziękuję - powiedziałam.
Nie odpowiedział, tylko kiwnął głową i wrócił na swoje krzesło.
W samochodzie Basia od razu zaczęła:
- Widziałaś tego chłopaka? Chodzi jakoś tak dziwnie, jeszcze się kiwał na tym krześle! Pewnie upośledzony,no nie?
Nie odpowiedziałam. Wzrok miałam wbity w szybę pewnie sprawiłam wrażenie kogoś kto dokładnie obserwuje mijane ulice. Tak naprawdę myślałam jednak o tym, jak łatwo jej to przyszło - bez zawahania, bez cienia refleksji nad tym, że osoba, o której to mówi, mogła to usłyszeć, gdyby tylko chciała się podzielić swoją opinią jakieś piętnaście minut wcześniej, gdy wciąż byłyśmy w poczekalni. Że ja to słyszę.
Stimuję tylko nocą. Wtedy, kiedy mam absolutną pewność, że nikt nie patrzy - nawet matka. Nauczyłam się tego dawno temu, prawdopodobnie zanim jeszcze potrafiłam to nazwać, uruchomiło się we mnie coś w rodzaju instynktu samozachowawczego. Teraz, słuchając Basi, zrozumiałam dlaczego - bo gdzieś głęboko zawsze wiedziałam, że ludzie mogą i mnie tak ocenić, że tak myślą i dzielą się tymi myślami. Teraz jeszcze zadałam sobie sprawę, że nawet ci, którzy mnie lubią, mogą wygłosić tego typu opinie o kimś innym, bez zająknięcia, w aucie, tuż obok mnie.
Moje MPD jest dużo bardziej widoczne niż jego. Balkonik, kule, wózek na dłuższe trasy, ręce, które nie zawsze robią to, co chcę. Basia wie o funkcjonowaniu mojego ciała praktycznie wszystko,a na pewno i wiele więcej niż większość ludzi których znam
Zastanawiałam się, czy ta wiedza ją powstrzymuje. Może mówi o mnie podobne rzeczy gdy nie ma mnie obok? Może komentuje mój krzywy chód, niewyraźną mowę, trudny charakter, albo cokolwiek innego? No bo w sumie czemu by nie? Dobrze wiem, że Basia lubi plotki, niejednokrotnie słyszałam jak ostro potrafi oceniać innych. Nawet osoby względem których deklaruje sympatię.
- Ładnie dziś, tylko za gorąco- Basia odezwała się po chwili, zupełnie już zapomniawszy o Oliwierze, przełączając się na kolejny temat z tą samą swobodą,co zawsze.
- Zdecydowanie - zgodziłam się lakonicznie.
Dalej obserwowałam widok zza szyby. Ulice miasteczka powoli zamieniały się w pola pobliskich wsi. Nie powiedziałam jej, co myślę. Nie ma sensu. Ale zapamiętałam. Jak zawsze.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania