Kaleka księżniczka z końca świata: Psycholka

Środa, 22 lipca 2026, godz. 23:05, pokój Lilki

 

Loguję się jako Laura. Znowu. Już nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na czaterii jako ja. Ktoś, kogo już kojarzę - Radekk_93 - pisze do mnie na głównym.Zarzut ten sam co zawsze. Większość ludzi tutaj też ma do mnie tego typu pretensje. Różnią się tylko doborem słownictwa, składni i często też bardziej lub mniej kulejącą ortografią. Znam to już na pamięć,ale zawsze bawi mnie ta irytacja małych ludzi.

 

Radekk_93: O, wróciła sukowata grammar nazi. Dalej będziesz ustawiać wszystkich po kątach?

 

Kojarzę go z zeszłego tygodnia - pisał wtedy na głównym coś o tym, że dziewczyny na czaterii są przewrażliwione i nie potrafią przyjmować komplementów. Odpowiedziałam, że najprawdopodobniej te jego komplementy z bożej laski są na poziomie rynsztoku, gdyby odważył się tak zaczepiać kobiety na ulicy, to prędzej czy później by dostał by z liścia.

 

PannaKalekaLaura: Najwyraźniej zasłużyłeś na tą skuowatość. Prawda boli,no nie?

Radekk_93: Boli? XDDD Z takim podejściem to pozostaje mi życzyć ci miłego gnicia z kotami bo tyle ci zostało xD

 

Ktoś inny, kogoś jeszcze nie znam, dopisuje się do wątku:

anon_pl_2004: o, nasza słynna czatowa psycholka!

Przyklejam wzrok do tego zdania dłużej, niż powinnam.

 

Psycholka.

 

Określenie, które dobrze znam.

Często pada pod moim adresem gdy jestem tu na moim głównym nicku. Mam tu naprawdę wielu wrogów. To naturalne że przykleili mi łatkę.

Nie wiedziałam jednak że gadają o mnie pomiędzy sobą, bo jakby inaczej ktoś kto nigdy ze mną nie pisał może mieć ugruntowaną opinię na mój temat?

 

Odkładam telefon na chwilę. Minęło jakieś osiem miesięcy, odkąd zaczęłam wchodzić jako Laura. Osiem miesięcy bez bagażu KalekiejKsiężniczkiLilki, z czystą kartą - a mimo to, już mam swój mały krąg ludzi, którzy mnie kojarzą, i nie kojarzą mnie dobrze.

Ewentualnie połączyli kropki że Laura to Lilka. Nie kamufluję się jakoś szczególnie intensywnie, więc nawet takie tłumoki jak oni mogli się tego domyśleć.

Wracam do rozmowy.

 

PannaKalekaLaura: Jeśli nam być nazywana psychiczną tylko dlatego że tępie patologię, to będę nosić to określenie z dumą. Może nawet wpiszę je sobie jako drugie imię w dowodzie.

Radekk_93: no i to jest to o czym mówię. zero pokory i refleksji,za to ego wyjebane w kosmos, szczególnie jak na kalekę.

anon_pl_2004: XD ją pierdolę,ale jebnięta

 

Zamykam okno rozmowy ,patrzę w sufit. Śmieszne. Zmieniłam imię, zmieniłam miasto, zmieniłam nawet wiek- a mój charakter pojechał ze mną, jak bagaż podręczny, którego nie da się zostawić w szatni.

 

Nie wiem, czy powinnam się tym martwić, czy tylko zanotować to sobie jako kolejny, ciekawy wynik eksperymentu, który nigdy tak naprawdę się nie skończył. Może to nie jest kwestia imienia. Może to nigdy nie było kwestią imienia.

 

Wylogowuję się z czaterii. Pewnie jutro znowu wejdę jako Laura. Może ta persona przeżyje jeszcze z rok, zanim jej reputacja dogoni tę, którą ma Lilka,a co za tym idzie praktycznie nie będzie miała rozmówców, ale za to całe grono ludzi którzy by ją stamtąd najchętniej wykopali w podskokach. A potem co?

Kolejne imię, kolejne konto?

To bez sensu,bo cały ten cykl zacznie się od nowa, będzie dokładnie tak samo, bo ja zawsze będę tą samą osobą pod spodem, niezależnie od tego, jak się nazwę.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania