to nie monopolowy
bo ten pan i ta pani są niezdiagnozowani
Podwójne życie Ameryki.
TseCylia, tak, dzięki
skompletowany happy debil
i dwa razy słowo kołysze Uciszy takt natrętnych nut. Maestro! Graj crescendo! Fundament już kołysze się, wiruję i w oczach ciemno
w ostatniej strofie ortodoksi wyłapią brak konsekwekwencji rym żeński z męśkim, chyba, że zwrot ze mną to minimum półtorej sylaby
Całkiem, całkiem drugi wers po jak one - przecinek
bywa
Fragles, na SOR-ach nie ma psychiatrów, spróbuj jutro, u specjalisty..
Happy debilu, nieuku, wypad.
JagVetInte, edytor jest do opanowania nawet przez takiego ramola jak ja.
JagVetInte jest bardzo, bardzo niezły. Popracuj nad wersyfikacją.
bardzo niezły wiersz, sorry za wtręty - do przemyslenia także wersyfikacja Zimno już przy skórze, cienkie i uparte. Podajesz herbatę ostrożnie, żebym nie upuścił ciebie całymi dłońmi....
Starszy Woźny, fragles, podchujaszczy itp. itd. Póki co jesteś także happy debilem.
happy debil, bredzisz jak Piekarski na mękach to są moje słowa, a ty nie potrafisz pokazącć kontekstu, walnij małpkę NO!
Starszy Woźny, happy debil nie ma argumentów
Starszy Woźny, happy debil, nie kumasz
happy debil
do ust przykładam eter, potem /raczej do twarzy, nosa/ ssę. śnię wszechświaty.../po co ssę, dla efektu/ teorie do uwierzenia w cokolwiek zbyt mocno mam szansę bładzić zawieruszona w...
bardzo dobre
Efekt motyla Noc sylwestrowa, wieś Prehoryłe ujawniła swoje oblicze nadgniłe. Zdradzona Marianka rzekła do Julianka: nasze orgazmy uznaję za niebyłe.
Polaroid, tak, bardziej w sobie
Sumo w pierwszej wodzie po Kisielu, felietoniście.
ZielonoMi Miłość jest ślepa.
ZielonoMi, to jakaś rodzina, czy liryczny narzeczony?
zapowiedziano w ciągu dnia rozpogodzenia. fragles, tu masz pierwszy koszmarek o której zapowiedziano /pod wieczór?/, że będą rozpogodzenia poprawna forma zapowiedziano rozpogodzenia. w...
walcza
miłość i choroba krótkie włosy po podwójnej /zdaje się/ chemii
Oddalam się, coraz bliżej siebie, we wpomnieniach zaskakuje brak apetytu na moje oczy. sorki, ale bywam porąbany jak zapałka na czworo.