Koszmar w dniu Wszystkich Świętych. Rozdział I.

Wrocław 2001 r.

 

Był słoneczny sierpniowy poranek, Tatiana była szefową własnej działalności, i jak każdego dnia wybierała się do pracy. Jej działalność to była piekarnia która świetnie prosperowała i miała z niej duże zyski. Zatrudniony w niej miała zaradny zespół, składający się z pracowników i uczniów którzy odbywali tam praktyki. Tatiany piekarnia była wysokiej renomy i słynęła jako jedna z najlepszych w mieście. Szefowa dbała o to trzymając rękę na pulsie , aby pieczywo wypiekane było zawsze z mąki najwyższej jakości na naturalnych składnikach i na zakwasie żytnim, bez spulchniaczy i substancji konserwujących. Pracownicy nigdy nie używali maszyn do wyrabiania ciast a nawet ich tam nie było, tylko wyrabiali go własnoręcznie. Jej pieczywo było bardzo smaczne, puszyste, i kruche. Miała stale bardzo dużo klientów którzy walili do niej jak w dym. A ona była dumna z tego że interes się kręcił, i wszystko szło zgodnie z jej planem. Piekarnia funkcjonowała u niej dobrych kilka lat od godz; 07;00 do godz; 18;00 od poniedziałku do piątku , a w sobotę miała od godz; 09;00 do godz; 16;00. Lokalizacja tej piekarni znajdowała się w samym centrum Wrocławia, i na niej widniał duży szyld wiszący nad drzwiami wejściowymi o nazwie ,, U Tatiany''. Dla niej ta piekarnia była wszystkim, bo zainwestowała w nią duże pieniądze, a to było jej marzenie by mieć swoją własność i być tego szefową. Tatiana była bardzo lubianą i cenioną osobą przez swoich pracowników oraz uczniów bo dla każdego była zgodną, wyrozumiałą, przyjazną kobietą o ciepłym sercu dla każdego w potrzebie. Ale w pracy jak w pracy trzymała nad wszystkim pałeczkę, każdy znał swoje obowiązki które były zlecone przez nią, i tak musiało być . Bo słowo jej dla wszystkich znaczyło wiele, i nikt nie chciał zawieść jej zaufania. Szefowa była zwykłą przeciętną babką, samotną singielką, o średniej budowie ciała, nie wysoką brunetką o zielonych oczach. Bardzo często czesała włosy w francuski warkocz i ubierała się modnie, ale nie pryncypialnie. Była młodą kobietą zadbaną w wieku 34 lat, i jej marzeniem było nie tylko mieć piekarnię ale i też posiadała inne marzenie które też bardzo chciała zawsze zrealizować. I udało jej się to też spełnić, bo dostała propozycję zamieszkania we własnym domku na wsi, i to jej bardzo pasowało bo zawsze pragnęła mieszkać na wiosce gdzie panuje cisza, spokój, i świeże powietrze . Lubiła swoje miasto ale jej serce coraz mocniej domagało się, by w jej życiu nastały pewne zmiany, i powiedziała sobie koniec z Wrocławiem czas na mnie tam gdzie zawsze marzyłam być czyli na wiosce i to prawdziwej wiosce, a mam okazję to z niej skorzystam czemu nie? Szybko się za klimatyzuję i będzie okey tak powiedziała Tatiana. Więc postanowiła zrobić ten krok i dać odpowiedź właścicielowi, że bierze ten domek i kupuje go bo miał być do sprzedaży. Także właściciel umówił się z nią na dany dzień by załatwić wszystkie formalności związane z zakupieniem domku, przyjął zapłatę, i ustalił z nią datę przeprowadzki. A na koniec powiedział jej że życzy wszystkiego dobrego na nowym mieszkaniu, i oby Pani się dobrze w nim mieszkało. Także jej nowym miejscem zamieszkania miała być jakaś mała wioska dosyć oddalona od miast pod Elblągiem, zwana kompletną głuszą podobnież jej domek jak i jeszcze inne , usytuowane były niedaleko cmentarza. Więc młoda kobieta podjęła decyzję nad którą dość długo myślała ale jednak wybrała drugie swoje marzenie, czyli domek na wsi przez który musiała zrezygnować ze swojej piekarni, czyli z pierwszego jej marzenia . No tak to bywa nie zawsze można mieć wszystko co by się chciało, i nie raz trzeba zrezygnować z jednego by mieć to drugie. Ciężko jej było się pogodzić z dokonanym wyborem no ale musiała, nie miała wyjścia. Ponieważ wioska w której miała zamieszkać a jej Wrocław to był duży dystans w odległości kilometrowej, i nie było możliwości dojeżdżania do piekarni stamtąd ,nie dałaby rady dziennie tyle kilometrów pokonywać. Więc musiała pozałatwiać sprawy papierkowe z rezygnacją, i opuścić lokal by oddać go w ręce kogoś innego by sprzedać swoją piekarnię. I wtedy Tatiana przyszła do pracy po raz ostatni jako szefowa by przekazać pracownikom że rozwiązuje piekarnie i że z bólem serca musi ich zwolnić i pożegnać się z nimi. Dla wszystkich to był wielki cios, prawie każdego ta wiadomość zwaliła z nóg że stracą tak niespodziewanie pracę i fajną szefową . Ale Tatiana wyjaśniała im wszystko dlaczego tak musi zrobić i wszyscy z tym musieli się pogodzić, choć każdy przeżywał to na swój sposób co teraz zrobią rodziny mają, a pracy i pieniędzy nie będzie że zostali na wylocie. Ale była szefowa o wszystkim i o wszystkich pomyślała i postanowiła dać każdemu pewną solidną sumę wynagrodzenia by mogli wyżyć do póki dopóty sobie innej pracy nie znajdą by w niej zarobić. Więc wszyscy jej bardzo za to podziękowali i zrozumieli jej podjęty wybór, choć bardzo było im przykro rozstać się z taką byłą szefową jaką była Tatiana. A na koniec pożyczyła im jeszcze szybkiego znalezienia pracy i żeby mieli szczęście mieć takiego dobrego szefa jakim była ona. Więc się rozstali i wszyscy opuścili piekarnię, i stała się wtedy już gotowa do sprzedaży i taka pusta. A gdy znalazł się już zainteresowany nią kupiec to wtedy Tatiana oddała piekarnię w ręce tej nowej osoby, wzięła za to pieniądze i skończył się jej czas urzędowania. Jednak wybrała posiadanie takiego domku na wsi to było silniejsze od niej niż wszystko. Jej ostatnie dni we Wrocławiu były bardzo napięte przed wyprowadzką, ponieważ musiała tak rozplanować sobie czas by ze wszystkim zdążyć , i niczego nie zapomnieć. W końcu nadszedł ten jej długo oczekiwany dzień, cieszyła się niezmiernie , najęła duży samochód do którego pownoszone zostały meble, duże kartony, paczki, pudła, wszystko co tylko potrzebne do zapakowania rzeczy. Oswoiła się już z myślą że to koniec mieszkania w blokowisku i wtedy nastał dla niej nowy etap w jej życiu. A gdy wszystko już było załadowane, Tatiana wsiadła w samochód z kierowcą i odjechali , droga była dosyć długa a wieczór parny i duszny, na ulicach mały ruch, i tylko odbijał się blask księżyca. Aż w końcu dojechali na miejsce, Tatiana była taka wyluzowana i zadowolona. Pierwsze wrażenie było doskonałe, otworzyła dużą żelazną furtkę, i kierowca wjechał tym wielkim autem na jej posesję. Pownosili jej wszystko do domku bo miał przy sobie swoich pomocników , Tatiana zapłaciła kierowcy i odjechali. A ona z całym rozgardiaszem została sama, i zaczęła najpierw rozpakowywać wszystko a później układać to na miejsce domek jej bardzo się zwidział spełnił jej marzenie, i poczuła się od tej chwili Panią swojego domu, wiedziała że tutaj jest już na zawsze jej miejsce, ta wieś była dla niej oazą spokoju. Cdn.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Kevin Goldstein 2 miesiące temu
    Pomysł na opowiadanie jest ok. Jednak odrobinę było niezrozumienia z mojej strony w wersji gramatycznej. Pozdrawiam!!!
  • Sisi26 2 miesiące temu
    Oj te wasze gramatyki, interpunkcje i co jeszcze? Tak się tego stale u ludzi czepiacie? Chyba tu nie są pisarze obryci na blachę prawdziwi co piszą książki i oddają je do wydawnictwa tylko ludzie którzy piszą sobie z nudów i wymyślają pewne historie. A mój horror będzie na prawdę ciekawy dopiero się rozkręca tylko nie trzeba przywiązywać uwagi do takich bzdetów tylko czytać ze zrozumieniem u mnie nie jest wszystko od razu wywalone o co biega tylko trzeba czasu i cierpliwości.
  • Sisi26 2 miesiące temu
    Ja fajnie i ciekawie pisze, każdy pisze wedle siebie jeśli komuś się podoba to ok, a jak nie jego wybór.
  • Mr. Writer 2 miesiące temu
    Mi się podobało. Na pewno dalszy ciąg stworzy z tego zarąbisty horror.
  • Sisi26 2 miesiące temu
    W takim razie dziękuję bardzo i zapraszam do czytania dalszych moich rozdziałów są już obecnie cztery wystarczy tylko czytać ze zrozumieniem i wszystko będzie wiadome, oj dzieje się dzieje i jeszcze będzie się działo o wiele więcej tylko dobrze pomyśleć trzeba i zrozumieć to.
  • Sisi26 2 miesiące temu
    I zachęcam do czytania moich wszystkich , będzie zawsze ciekawie i zawsze dawka super emocji.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania