Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Poli amor część 11 (+18)

~*~

Z pamiętnika Poli.

Mój kochany pamiętniczku, tylko tobie mogę wyznać całą prawdę. Tylko tobie mogę opowiedzieć moje wspomnienia i nie bać się, że nakrzyczysz na mnie lub przekażesz dalej. Ty jesteś moim jedynym prawdziwym powiernikiem, który moje słowa przyjmuje takimi, jakie są.

To była noc, jakiej nie przeżyłam nigdy wcześniej. I nie chodzi o studniówkowy bal, choć był cudowny i niezapomniany, ale o to, co było po nim. Wszystkie stosunki, pieprzenia, igraszki mogą się schować na dnie szafy. Jedyny plus to miałam porównanie. Czułam to, że Adam przez te dwa lata naszego niewidzenia nie próżnował. Ja też nie udawałam nietykanej, jednak nie rozmawialiśmy o tym.

Począwszy od pieszczot pod prysznicem, przez długą i wnikliwą grę wstępną, skończyliśmy na akcie miłosnym, w którym przerobiliśmy chyba wszystkie znane mi pozycje łóżkowe. I w tym zdaniu zawarłam cały sens. Akt miłosny.

Po raz pierwszy w życiu zrobiłam to czując, że wszystko, co robię, robię z uczuciem do partnera.

Całowałam jego szorstkie, spracowane dłonie, myśląc o tym, ile czasu musi poświęcać na jazdę konną, skoro jego ręce pokryte są tak twardym naskórkiem. Palce, które wiedzą, kiedy potrzebuję, by przesiały moje włosy i gdzie się udać, by sprawić mi największą rozkosz. Jego zmrużone powieki, które skrywały te ciepłe brunatne tęczówki, od których spojrzenia przechodził mnie dreszcz. Te kiedyś wątłe, a dziś mocne ramiona, w których czułam się bezpiecznie i błogo. Klatkę piersiową, gdzie liczyłam pojedyncze włosy, a teraz zabrakło by mi na to miesiąca. Czarne i proste przylegały do skóry i wskazywały kierunek tam, gdzie kiedyś był robaczek, później paróweczka, a teraz prężył się wyniośle dużych rozmiarów męski członek. Tu spędziłam nieco więcej czasu, wprawiając go swoją pieszczotą w stan pomrukującego niedźwiedzia.

Ciągle czytam różne artykuły mówiące o seksie i miłości, sama piszę spostrzeżenia i wnioski po każdym spotkaniu z mężczyzną, ale takich wrażeń nigdy wcześniej nie miałam. Zastanawiam się, gdzie ja znajduję się w tej całej seksualnej maszynie. Jakim jestem jej trybem. Długo myślałam, że wyznaję pogląd poliamorii, że chciałabym żyć w związkach intymnych z wieloma mężczyznami. Każdy z nich dostarczałby mojej osobie innych, ważnych dla mnie doznań i ja odpłacałabym się tym samym, dając im spełnienie seksualne. Jednak po tej nocy zmieniłam zupełnie pogląd na moją osobę. Dostrzegłam inne intymne doznania i spojrzałam inaczej na samą siebie. Dzisiaj wiem, że pragnę czegoś innego, niż tylko suchego stosunku seksualnego. Dziś przedrostek poli-, który zawsze traktowałam jako wielu, z myślą o ilości kochanków, teraz zamieniłam na poli-, znaczące więcej i wcale nie kochanków, a miłości. Teraz już wiem, że to właśnie tego szukałam przez te wszystkie lata, współżyjąc z przeróżnymi facetami. Wiem, że niepewne poliamoria mogę zamienić na poli amor. Miłość Poli. Moją miłość. Tego jestem pewna.

Chcę więcej miłości.

Po raz pierwszy, myśląc nad kolejnym słowem, jakie chcę zapisać, pamiętniczku, na twoich stronach, odruchowo narysowałam serduszko. Najpierw jedno, później drugie i kolejne. Teraz, kiedy spojrzałam na ciebie, jesteś cały udekorowany różnymi wielkościami serduszek. Wiesz, co myślę?

Zakochałam się!

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • ausek 26.11.2015
    ''Wesz co myślę?''- Wiesz
    Szkoda, że nie zorientowała się wcześniej. Musiała taką wyboistą drogę przejść aby wrócić na sam początek. No cóż, tak też czasami w życiu bywa. :) 5
  • KarolaKorman 26.11.2015
    Błąd poprawiony, dziękuję :) Czasem tak właśnie bywa :) Cieszę się, że wciąż jesteś z moim opowiadaniem na bieżąco, dziękuję :)
  • BreezyLove 27.11.2015
    Czytam opowiadanie od samego początku i wręcz je uwielbiam ;) daję same piątki i czekam na kolejne ;)
  • KarolaKorman 27.11.2015
    Dzięki Breezy, Czyżby wróciła moja wierna czytelniczka?
  • Angela 28.11.2015
    Po prostu cudnie i to chyba tyle : ) 5
  • Slugalegionu dwa lata temu
    A więc to znaczy tytuł. :D W sensie, amor to miłość było oczywiste, Poli też, ale teraz to zestawienie ma sens. :) Błędów nie szukałem, ale rozdział nawet fajny. :p W relacjach damsko męskich odnajdujesz się lepiej. :)
  • KarolaKorman dwa lata temu
    W relacjach damsko męskich, tak, są mi bliższe :)
  • Slugalegionu dwa lata temu
    Domyśliłem się. :)
  • Neli dwa lata temu
    Już miałam o nie opinię, jak o dziwce, ale 10 i 11 rozdział bardzo mi się podobał i zmieniłam zdanie, 5!
  • alfonsyna dwa lata temu
    Tu brakuje przede wszystkim nieco przecinków:
    "o to(,) co było"
    "to czując, że wszystko(,) co robię"
    "o tym(,) ile czasu musi poświęcać na jazdę konną(,) skoro"
    "które wiedzą(,) kiedy potrzebuję"
    "Zastanawiam się(,) gdzie ja znajduję się"
    "pragnę czegoś innego, jak tylko" - zamiast "jak" znowuż dałabym "niż"
    "który zawsze traktowałam, jako wielu" - bez przecinka
    "wszystkie lata(,) współżyjąc"
    "niepewne poliamoria mogę zamienić na poli amor" - "poliamoria" i "poli amor" dałabym w cudzysłów, bo bohaterka tutaj traktuje je jako ogólne pojęcia, o których pisze
    "Po raz pierwszy(,) myśląc nad kolejnym słowem(,) jakie chcę zapisać(,) pamiętniczku(,) na twoich stronach"
    "Wiesz(,) co myślę"
    No cóż, nie dało się tego uniknąć - jak już się zeszli to musieli się zejść na dobre, choć trudno przewidzieć, na jak długo. Ale zgadywać nie muszę, wszakże dowiem się, czytając :D
  • KarolaKorman dwa lata temu
    alfonsyna, ależ się cieszę, widząc Twój komentarz pop moim opowiadaniem :) Dziękuję za wytknięcie błędów i komentarze :) Wszystkie poprawię w wolnej chwili :)
  • Lucinda dwa lata temu
    Jej, no a ta część jeszcze krótsza... No, tutaj dokładnie wyjaśniłaś tytuł opowiadania. Widać, że Pola zmieniła swój tok myślenia, znalazła w końcu to, czego szukała przez tyle czasu i bardzo się z tego powodu cieszę:) Co tu dużo mówić... 5:)
  • KarolaKorman dwa lata temu
    Dziękuję :)
  • KarolaKorman dwa lata temu
    Dziękuję za wskazanie błędów. Już poprawiłam :)
  • GeraltRiv dwa lata temu
    Widze, że większość czytających skupiła się na tytule. Ja się domyśliłem chyba przy 7 albo 6 rozdziale, a ten potwierdził moje "obawy". Również przypuszczałem, że to prawdziwa miłość. Nie da się narobić tyle siana i nadal myśleć o tym jednym. Więc albo bogatera jest chora psychicznie xd albo nie była świadoma zakochania się. Rozdział krótki ale zawarłaś w nim co trzeba.
  • KarolaKorman dwa lata temu
    Czyli domyślny jesteś, brawo :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania