Poprzednie części: 2 x Carmen, część 1
2 x Carmen, część 14
Kiedy Marek wchodzi do domu wieczorem, panuje w nim zupełnie inna atmosfera niż zwykle.
Po całość zapraszam do Zeszytu trzeciego mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Kiedy Marek wchodzi do domu wieczorem, panuje w nim zupełnie inna atmosfera niż zwykle.
Po całość zapraszam do Zeszytu trzeciego mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (9)
Mam nadzieję, ze ta Babcia to będzie wiecznie żyć. Też się zgadzam, gdzie on był przez te lata jedna rozmowa nie zmieni od razu wszystko na lepsze. Rozmowa wyszła naturalnie, i jak na pierwszą poważną całkiem realnie, taka rozmowa o wszystkim. 5:)
Wyłapałam jedno czy dwa powtórzenia. Poza tym myślę, że dobrze by było, gdybyś ukazała więcej uczuć Carmen podczas rozmowy z ojcem. I jeszcze jedna uwaga: pomieszane czasy ;)
Oczywiście będę dalej Twoją opowieść, bo jestem ciekawa, do czego ona prowadzi :) Czwórka ;)
Masz rację wolfie, z tymi czasami to mam taki problem, że po napisaniu jak sprawdzam to poprawiam, dobry na zły, a zły na dobry. Nigdy więcej w teraźniejszym! hi, hi :)
Chyba Markowi spadną w końcu klapki z oczu, i ustawi szanowną małżonkę
do pionu. Bardzo czekałam na ten rozdział, i nie zawiodłam się. Wlał trochę
ciepła w paskudny dzień. : ) 5
Przykro mi, że dzień miałaś paskudny, a co do Marka to... nie zdradzę Ci nic :)
Genialnie, że Marek w końcu postarał się o jakąś ojcowsko-córską (jest takie słowo?!) z Carmen. Mam także nadzieję, że Marta zniknie ze sceny jak najszybciej, może zdradzi Marka z jakimś śródziemnym przystojniakiem? Oby :) 5
Niestety zniknie tylko na chwilę, a później będzie wielki powrót :)
Z tym cukrem to było... Conajmniej przesadzone i dziwne. Od choćby łyżeczki mie przytyje. Poza tym była miła atmosfera. ;)
Widzę, że kontynuujesz, cieszę się :) Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania