Poprzednie części: 2 x Carmen, część 1
2 x Carmen, część 5
Rok 2005, końcówka maja
Przygięta bólem w plecach sylwetka babci Ewy wychodzi do góry po schodach, które...
Całość w Zeszycie trzecim mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Rok 2005, końcówka maja
Przygięta bólem w plecach sylwetka babci Ewy wychodzi do góry po schodach, które...
Całość w Zeszycie trzecim mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (20)
Przykro mi się zrobiło, zwłaszcza jak babcia odkryła, że ona rozmawia ze sobą. Piękne jest to opowiadanie. 5:)
Nie wiem, czy to pomieszanie czasów było celowym zabiegiem, więc liczę na Twoje wyjaśnienie ;) Chwilami zabrakło też przecinków. Więcej uwag nie mam. Miła lektura :) Ode mnie 4.
Przyznam Ci się wolfie, że dwie pierwsze części napisałam w cz. teraźniejszym i tak chcę już ciągnąć, ale sama widzę, że wkrada mi się przeszły; którego nie mogę się pozbyć. Mam z tym ciągle problem. Dziękuję za komentarze i cieszę się, że śledzicie :)
Nad tym się popracuje, ale opowiadanie ma w sobie taką przyjemną nostalgię. Historia jest bardzo ładnie ubrana w subtelne i gładkie słowa. 5:)
Dziękuję Prue :)
Dołączam się do zdania dziewczyn :) i na początku zamiast Marta było Matra ;) 5
A tak w ogóle jakby była małpa to też wiele bym nie skłamała :)
Biedne, biedne dziecko. Dobrze chociaż że ma babcie. Zostawiam 5
Tak mi żal Carmen że nie mogę wysłać uśmiechniętej buzi.
Gdzieś się nam zgubiłaś na parę dni Angela, miło Cię znowu zobaczyć i dziękuję za komentarz :)
Mnie też Was brakowało, ale po pracy ostatnio miałam ochotę wczołgać się
gdzieś i umrzeć. Nie mogę uwierzyć że jutro sobota : D
Mnie też Was brakowało, ale po pracy ostatnio miałam ochotę wczołgać się
gdzieś i umrzeć. Nie mogę uwierzyć że jutro sobota : D
Mam nadzieję, że wolna :)
Tak !!!! Inaczej chyba naprawdę bym poległa, albo mózg do reszty by mi się zlasował : }
Widzę, że nadrabiasz zaległości w czytaniu. Ja siedzę nocami i czytam, a rano zapałki podkładam, żeby widzieć świat :)
Ja niestety muszę w pracy uważać na innych ( pracuję ze staruszkami ) muszę być przytomna
Niestety : (
To bardzo wdzięczna praca, a wyspać się też trzeba :)
Ten rozdział przepełnił mnie nostalgią. Matka Carmen chyba dostała depresji po porodowej, albo innego, macierzyńskiego zaburzenia psychiki. Przynajmniej taka moja teoria. 5
Ps. Często zdarza ci się literówka przy imieniu "Marta", tak na przyszłość :)
Znalazło się kilka literówek, brak przecinków. Tekst świetny. Biedna dziewczyna! 5
Neli, cieszę się, że czytasz i wytykasz błędy. Ciekawa jestem Twojej opinii po ostatniej części :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania