Poprzednie części: 2 x Carmen, część 1
2 x Carmen, część 16
- Powinni już być – niecierpliwi się Ewa, wyglądając przez drzwi na taras. – Mogłyśmy spokojnie zjeść i dopiero przyjść, a nie tak w pośpiechu.
Całość w Zeszycie trzecim mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Następne części: 2 x Carmen, część 17 2 x Carmen, część 18, ostatnia
Komentarze (14)
Cieszę się że ojciec Carmen wreszcie się postawił. Wydaje mi się że matka
dzie
sory wskoczyło zanim skończyłam pisać. Wydaje mi się że matka dziewczyny jest potworem
Ciekawe co z tego wyniknie : } 5
nawet potwory kochają dzieci, a ta matka to nie wiem co to jest; i zgadzam się z ostatnimi słowami matka jest niespełniona; 5:)
Przeczytałam, zastrzeżeń nie mam. Wreszcie w życiu głównej bohaterki pojawił się jakiś promyk nadziei :)
Matki Carmen nienawidzę od początku i dalej tak jest, za to zachowanie taty coraz bardziej mi się podoba, w końcu zaczął interesować się córką :) 5
Dziękuję pięknie za Wasze komentarze :)
Bardzo wciągające opowiadanie. Proszę, nie zabijaj babci! Przeczuwam, że tak będzie, ale to takie smutne :'(. 5 (bez buźki)
Ty pierwsza zwróciłaś na to uwagę, nic nie zdradzę :)
Dziś nie przeczytam wszystkich, mam dużo zajęć. Więc powiem krótko bardzo ładnie i mądrze napisane. Ode mnie 5
Cieszę się, że nie mając czasu jednak do mnie zaglądnęłaś :)
Ja, nienawidzę Marty. To z nią jest coś nie tak, nie z Carmen. Błagam, nie zabijaj Babci! Mam złe przeczucia co do następnego rozdziału. 5 :)
Majeczuunia , aleś przyszalała z okazaniem uczuć do Marty hi, hi :)
Podobał mi się ten rozdział. Ciekawy. Co za matka. Nawet dziecko nie może z nią jeść!
5 ;)
Dziękuję Neli. Widzę, że zbliżasz się do końca. Jestem bardzo ciekawa Twoich końcowych wrażeń, napisz mi o nich :) Pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania