Poprzednie częścibez tytułu

bez tytułu

natrafiłem roztargnionym wzrokiem

to tu to tam

na drobny ruch zmianę

przemieszczenie na obrazie

niemal niezauważalne

sprawiło że wróciłem nocą

kiedy nie było nikogo

zdjąłem z wystawowej ściany

zabrałem wyniosłem

pod płóciennym kapeluszem

by powiesić w miejsce lustra

móc śledzić zdarzenia

jak je malowałaś wtedy w lecie

wpisałaś tamten świat

w twarz

na portrecie

Następne częścibez tytułu bez tytułu bez tytułu

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania