Poprzednie częścibez tytułu

bez tytułu

nieskalana piękna

rozmowa w strzępach

bez twarzy

prymitywna tępa

pozostawiona powróciła

kiedy wzburzyłem powietrze

opuszczonego miejsca

w czyjej mocy jest świat?

zgrzytnęło zbolałe pytanie

czy chciał tylu cierpień?

i jeszcze jedno

i jeszcze

bez odpowiedzi

czy wyobraża pan sobie…?

zasłuchany że zapomniałem o hałasowaniu

nie chciałem ich zobaczyć pochylonych

jak biadolą nad nierozwiązanym

sękate jak potrzaskane pnie postacie

z czasu kiedy ważne pytania

po wielokroć odczytywali w nicość

z kartki białej jak we mgle przepaść

Następne częścibez tytułu bez tytułu

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania