Poprzednie częściDaily Terribles 1

Daily Terribles 66

Przyjechał do nas cyrk. Na osobistą prośbę rady dzielnicy przeskakiwałem przez płonącą obręcz, w szpilkach, wymalowany w pomarańczowo-czarne pasy. Wszystko przez to, że zdziczeli autochtoni z okolicy w nocy włamali się do baraku, podpieprzyli kraty i zjedli tygrysa, a ja byłem jedyny trzeźwy w całej gminie, zdolny do artystycznych wygibasów. Świat patrzył.

 

O pośmiertnych losach tygrysa nic nie wiadomo, zaś do mnie dochodzą listy miłosne. Tylko dziś półtorej kilo.

Proszę Was, przestańcie. Jestem szczęśliwie żonaty.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Mane Tekel Fares 15.07.2019

    Podoba się.

  • Pan Buczybór 15.07.2019

    krótkie, ale treściwe. Dobre

  • Canulas 16.07.2019

    Najlepsze jest ten hamulec ze: Świat patrzył.
    Też dobry tekst, ale tamten lepszy.
    Oba dobre. No.

  • Okropny 16.07.2019

    Dzięki wam za wizytę i komentarze, Słoneczka ☺️

  • riggs 16.07.2019

    He, fajne ????

  • riggs 16.07.2019

    Tzn fajne bez znaków zapytania

  • Okropny 16.07.2019

    Miło mi, że wpadłeś. Pozdro

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania