Egoplumplanie

            ––?/––

zesrywam się na miękko

cuchnącym ego swoim

najlepszy dowód że tak piszę

choć pewnie pisać

tak nie przystoi

 

plum

 

plum

 

leci żwawo

 

tam i tu

 

prawie od grzmotów tracę słuch

coraz gęściejsze jest to plum

 

przez rozbryzgi razem z błotem

to i owo chyba zmoczę

 

plum

 

plum

 

tam i tu

 

dalej leci

 

ze mnie znów

 

nagle spoglądam dziwnie inaczej

w sensy różne

wzruszony płaczę

 

pod czaszką raźniej a nawet przeciąg

no ja nie mogę

tak jakoś lekko

przecież to istny zbawienny stan

ileż radości ja z tego mam

 

mimo że stopy zgniliznę chłoną

a skunksem lico ocieram

to jednak walczę swawolną wolą

choć postękać trzeba nieraz

 

plum

 

plum

 

tam i tu

 

na ślicznej łące pod słońca tarczą

jęczę wśród maków ze zmorą walcząc

 

oj czysty bocian bliziutko nieba

o ziemi ojców w krysztale śpiewa

 

i znowu plumy chyba ostanie

tak jakoś pusto o wiele snadniej

 

*

nadal nie jestem błogim balsamem

na wieki wieków

skarbnicą zalet

 

nie szybuję jak zwiewne piórko

lecz próbowałem choć było trudno

gdy brudem zajdę znowu się zmuszę

w źródełku czystym ego opłuczę

 

plum

  

 

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Piotrek P. 1988 3 tygodnie temu
    Bardzo zabawny wierszyk, 5, pozdrawiam :-)
  • Dekaos Dondi 3 tygodnie temu
    Piotrek P.1988→Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
  • Szpilka 3 tygodnie temu
    "zesrywam się na miękko
    cuchnącym ego swoim
    najlepszy dowód że tak piszę
    choć pewnie pisać
    tak nie przystoi"

    Hahhaahahha, zajefajne 😉

    Rozterki twórcze normalna rzecz, niech się podmiot liryczny nie zasrywa, tylko pisze 😁
  • Dekaos Dondi 3 tygodnie temu
    Szpilko→Dzięki:)↔ Wersja pierwotna była trochę dłuższa:)↔Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania