Poprzednie częścibez tytułu

bez tytułu

tylko na takich bogów

było nas stać

na innych

nie mieliśmy

siły odwagi wyobraźni

wielki smutek

kapie z płócien asfalt

uginają się ramy

rozluźniają

to tylko obrazy

nasze pejzaże

uwolnione

rozlewają się

w monotonię

z brzęczeniem w tle szelestami

powtarzane na ścianie

מנא, תקל, ופרסין

odliczane ognistymi literami

Następne częścibez tytułu bez tytułu

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania