Poprzednie części: bez tytułu
bez tytułu
tylko na takich bogów
było nas stać
na innych
nie mieliśmy
siły odwagi wyobraźni
wielki smutek
kapie z płócien asfalt
uginają się ramy
rozluźniają
to tylko obrazy
nasze pejzaże
uwolnione
rozlewają się
w monotonię
z brzęczeniem w tle szelestami
powtarzane na ścianie
מנא, תקל, ופרסין
odliczane ognistymi literami
Następne części: bez tytułu bez tytułu
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania