Poprzednie części: LBnR nr 66_monogramy października
LBnR nr 111 _ jak sarny wychodzimy z powrotów
w temacie: 'Świt na obrzeżach zmierzchu'
senność nie przychodzi
a świt nie kończy
pomrokiem narasta
i z trudem się mieści w granicach
gra z bezsennością na konstelacji nocy
ma gwiazdy i kosiarzy w posiadaniu
nie zaciąga angaży nie nagradza
nie płaci honorarium
na skraju zmierzchu włącza flesze
puszcza muzykę zamiast powietrza
zaczyna świtem
niezmienne dolewanie
gdy win ubywa
jedna myśl uciec z planu
wyjść zmrokiem gdy czas
już powracać tam
już czas
Komentarze (8)
Witamy! Powodzenia.
Literkowa
Pasjo↔Jakbym nieco sprzeczności – jak to w życiu –dostrzegał w tym "namalowanym tekście" i z taką właśnie, drugą zwrotką:)↔Pozdrawiam😊
Dekaos Dondi I dobrze zauważasz życie w bezsennych oparach sprzecznych z rzeczywistością.
Pozdrawiam serdecznie
Zaczynamy głosowanie. Zapraszam do wierszy na Głównej i do linków na Forum:
https://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
Głosujemy do 18 stycznai /czwartekek/ godz. 23.59
Dziękuję i liczę na ciebie, że zagłosujesz!
Literkowa
Ciekawie pokazałaś nocny kawałek życia.
Pozdrawiam serdecznie,5*
Miłego dnia
Dzięki za nocny kawałek życia.
Pozdrawiam
Najgorsze są te noce kiedy próbujemy zasnąć ze wszystkich sił, ale myśli różniste nie pozwalają nam spać. Ja wtedy zazwyczaj pozwalam tym myslom kształtować losowe obrazy w sposób całkowicie niekontrolowany pod zamkniętymi powiekami i skupiam się na tych obrazach aż świadomość odpłynie.
Czasem te powieki, aż bolą od zaciskania... ale dobry sposób na bezsenność.
Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania