LBnR nr 97 _ w całopaleniu oczyszczenie i zbawienie...

w tematach całopalenia i kokonu

 

święta rzeka cmentarz w odmętach bogini

pragnienie całopalenia i rozsypania prochów

gwarantuje zmarłemu natychmiastowe roztopienie się w Absolucie

dla biedy ciężki kamień u szyi i czekanie w kokonie głębiny

ona wszystkim daje nadzieję i uwolnienie od kołowrotka

następnych wcieleń na ziemi

miliony pielgrzymów podąża ku niej wierząc

że poprzez rytualną kąpiel oczyszczą się z grzechów

 

obok jak kadr z filmu i Slumdog i sen o milionerze znad rzeki

tutaj wszystko biegnie i dzieje się na prawdę

bo Ganga jest matką i mit o tym że nie pozwoli

dzieciom spać o głodzie nie ginie w marzeniach

jeszcze dzieci a już nie dzieci chłopcy zanurzają się w świętym rynsztoku

by zdobyć wyśnioną fortunę

pracują od świtu do nocy nurkując szukają monet i biżuterii

jak chlebem napychają nimi jamę gębową by móc wynieść do łodzi

i w niedalekiej dali wyrwać się ze slumsów

 

a dawczyni życia i śmierci zapewniająca łaskę i zbawienie wciąż płynie…

 

*dziękuję inspiratorom

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Pasjo↔Jakby dwa różne światy, łącznie z tym, bardzo codziennym i przyziemnym. Można mieć jedynie nadzieję, ostatecznie, rzeka dla wszystkich pragnie płynąć. Chyba trochę nie jasno napisałem, ale za to tekst mówi wiele.
    Pozdrawiam🤔
  • Pasja 2 miesiące temu
    Dziękuję za zatrzymanie i refleksję. Dwa światy, bo inna kultra i wiara.

    Pozdrawiam serdecznie
  • Domi51 2 miesiące temu
    Bez zarzutu :) Bardzo mi się podoba :)
  • Pasja 2 miesiące temu
    Dzięki za podobanie :))
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Ganges strasznie zanieczyszczony, pływają w nim śmieci, trupy, odchody, chemiczne ścieki, a ludzie i tak dokonują rytualnych ablucji, używają wody do gotowania, ponoć nie chorują, aby na pewno?

    *naprawdę

    Pasja, bardzo ciekawy wiersz 🙂👍
  • Pasja 2 miesiące temu
    Witaj!
    Ponoć Ganges nie przynosi śmierci. W ich przekonaniu daje życie i wieczność.
    To święta rzeka oczyszczenia i wedle tradycji i wierzeń jeszcze nikt od niej nie zachorował?
    Dziękuję za bardzo ciekawy. Pozdrawiam
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Rzeczywistość opiera się na filarze kontrastu. Stąd Święty Rynsztok, który tyle znaczy, tyle daje, począwszy od materialnej strony życia po duchowość, owo finalne rozpuszczenie się w błogiej nieświadomości, w Atmanie Brahmanie.
    Rzeczywistość jak Rzeka. W końcu wpada do odwiecznego Oceanu.
    O wiele bardziej nasycona duchowość cywilizacji nad Gangesem i ta nasza, zachodnia.
    Komu łatwiej?
    Pewność ducha i niepewność.
    Dostatek i walka o przetrwanie. Ale... może warto.
    Bardzo udany wiersz, Pasjo.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Pasja 2 miesiące temu
    Witaj!
    Kontrast i w kulturze i we wierze. Jedni szukają tam rozgrzeszenia i przejścia do innego świata, inni zaspokajają próżną chęć zobaczenia tej bogini, kultury i wszechobecnej biedy. Miliony ludzi w pielgrzymkach ciągną na jej brzeg swoje życie, by osiągnąć Absolutu. Są też tacy, którzy z ciekawości, w celach tu
    "O wiele bardziej nasycona duchowość cywilizacji nad Gangesem i ta nasza, zachodnia"... pisząc ten skrawek zastanawiałam się nad tym?
    "Komu łatwiej?... Pewność ducha i niepewność"... pewnie im łatwiej, bo mocno wierzą w jej siłę.
    "Dostatek i walka o przetrwanie. Ale... może wartorystycznych odwiedzają to miejsce, by zgłębić jego tajemnicę"... też, ale zachód widzi tam mekkę kokosów i zaczyna zgłębiać tajemnicę inaczej
    .
    Dziękuję i miłego dnia życzę
  • Witam i cieszę się, że stajesz do Bitwy!
    Miłej lektury i dobrej zabawy z Literkową.
  • Rozpoczynamy głosowanie!
    Zapraszamy na Forum:
    https://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
    Głosujemy do 30 czerwca /czwartek/ godz. 23.59
    Dziękuję za udział i zapraszam do czytania, komentowania i zagłosowania!
    Literkowa
  • Poncki 2 miesiące temu
    Ganges.
    Chciał bym wrzucić próbkę wody z tej rzeki pod mikroskop i na własne oczy zobaczyć ile w niej życia, a jestem przekonany, że jest to rzeka niesamowicie bogata w różnego rodzaju mikroby :)
    Czy można przyjąć, że wierzenia opierają się na obserwacji, że nikomu się nic nie dzieje. A nikomu nic się nie dzieje dlatego, że analogicznie szczur, któremu podaje się coraz większą dawkę trucizny będzie w stanie spożywać jej coraz więcej (spełniając pewne warunki oczywiście).
    Czy może jest tak, że zanieczyszczone do granic możliwości środowisko ma właściwości paradoksalnie odwrotne niż wnioskowałby rozum?

    Wątku duchowego wolę nie poruszać.

    Jedna, rzecz mnie dopadła po przeczytaniu ponieważ jest poniedziałek a ja już jestem w pracy, to zdałem sobie sprawę, że właśnie na własne życzenie siedzę sobie we własnym rynsztoku licząc na fortunę, która nie nadchodzi.
    Czy to czas, żeby zmienić rzekę?

    Pozdrawiam 😁

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania