List: Litera „X”. Interwał II – Gra o śmierć.
Witaj moja znana mi nieznajoma. Napisz proszę, co tam u Ciebie słychać?
Piszesz, że poniekąd ktoś wręczył ci cztery, a nie trzy i tekstylia, piszesz też, że bałaś się.
Jeśli jeszcze je masz, to nie bój się.
Miało być niebawem i znów zawiodłem Ciebie moja znana mi nieznajomo, ponieważ niebawem zamieniło się w bardzo dużo dni.
A więc nie przedłużajmy.
https://www.youtube.com/watch?v=vyshGN14uBM
Kobieta założyła nogę na nogę i wyciągając papierosa z ust, powiedziała krótko i zwięźle:
„ Musi mi Pan pomóc zabić męża.” Po tych słowach, ze stoickim spokojem zaciągnęła się dymem tytoniowym.
„Chyba Pani zapomniała kim jestem!?” -rzekłem do, ów damy.
„ Nie zabijam ludzi, co najwyżej śledzę lub odnajduję, no chyba, że chodzi o samoobronne, ale to już inna bajka, która przytrafiła mi się i do dziś tego niezwłoczne żałuje.”- dorzuciłem chyba niepotrzebnie.
Kobieta uniosła trochę rant kapelusza i przymrużonymi oczyma spojrzała na mnie, odpowiadając w takowy oto sposób.
„ Musimy go zabić, lecz nie zabijać, krótko mówiąc upozorować jego śmierć. Mój mąż jest hazardzistą i pewnego razu udał się do Gniezna na obchody odpustu Św. Wojciecha w Gnieźnie ponieważ z tej oto okazji władze miasta zorganizowały zawody karciane, w których to grano na prawdziwe pieniądze. Lecz na ten turniej zjechali szulerzy z całych okolic Poznania tak jak i mój mąż, lecz oni byli lepsi i ograli go zostawiając w przysłowiowych SKARPETKACH.”
Podrapałem się w tył głowy i zapytałem.
„ Jakoś nie widzę jeszcze żadnego powodu aby upozorować śmierć Pani męża?”
https://www.youtube.com/watch?v=oCD4Njfd5tE
„ Jest pan detektywem, a jakoś słabo Pan dedukuje. Tam tak czy inaczej była zabawa, na pieniądze lecz zabawa i mąż przegrał małe pieniądze, lecz był obserwowany i zauważono, że nie jest taki zły. Gdy odchodził od stolika ze spuszczoną głową to podszedł do niego mężczyzna i wręczył mu 3-4 numer „ Biuletyn Wydawniczy Księgarni Św. Wojciecha” z roku 1934 i powiedział tylko 14 strona.”
„Chwila to było jakieś dwa miesiące temu!!!” – wykrzyczałem „Gdzieś mam ten numer BIULETYNU jeszcze, proszę poczekać. Wróciłem po pięciu minutach do gabinetu, kobieta nadal siedziała paląc kolejnego papierosa.
„ MAM MAM!!!” Położyłem obok niej i otworzyliśmy wspólnie na 14 stronie.
W NAGŁÓWKU STRONY ZNAJDOWAŁ SIĘ NAPIS O NASTĘPUJĄCEJ TREŚCI.
„ Z okazji kanonizacji
Św. Jana BOSCO
polecamy
jako bardzo aktualny podarek dla dzieci książkę:
Ludwika Jeleńska
O JANKU KTÓRY UMIAŁ CHCIEĆ…
Dzieciństwo Św. Jana Bosco.
Z mnóstwem ilustracji cena 3 złote.”
Kobieta podniosła z lekka palec i wskazała sam koniec tamtej strony i powiedziała
„Na tej stronę BIULETYNU który wręczono mojemu mężowi w tym miejscu dopisano ołówkiem kopiowym.
Następujące słowa „ Chcesz dużej gry i większych pieniędzy przyjdź do WIARUSA na Warszawskiej o 22:15. I zapukaj trzykrotnie” i mój głupi mąż poszedł.
https://www.youtube.com/watch?v=MujcGgbgUPw
C.D.N
Teraz nie będę pisał, że niebawem następny INTERWAŁ, aby nie oberwać idę na kawę.
Pozdrów ode mnie tą sympatyczną MAŁPĘ.
A więc napisz mi, co tam słychać u Ciebie moja Droga znana mi nieznajomo.
Pozdrawiam serdecznie i wysyłam całusa.
PS: Ciekawi czy chociaż raz trzymałaś ją w rękach?
---------------
M44G
2015-08-02 16:05:50
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania