Poprzednie części: Z cyklu "głupotki poranne" – Nieporozumienie
Z cyklu "głupotki poranne" – Ekstaza się zdarza
Skoro kawa już była... :)
//
– Patrz jaka chciwa, jak ssie łapczywie, pewnie po wszystkim palce obliże!
– A ty zazdrosny, komentu nie skąpisz. Może jej swoją dałbyś przetrącić?
– Moja jest święta! Cóż ci się widzi? Że komuś innemu można ją krzywdzić? Do tego jeszcze zachłannej babie? No zerknij na nią, jako się bawi!
– Tak, widzę, widzę, no nie dziwota, że nektar ze środka ją rozochoca. W końcu i tobie puszczają kurki, gdy bitą śmietanę wyjadasz z rurki!

Komentarze (6)
Kocwiaczku→I całość. I przede wszystkim→koniec:))→Bardzo mi się widzi:)
Jedno bym zmienił, dla rymu, ale to jeno sugestia.
Do tego jeszcze babie zachłannej. No zerknij na nią, jak bawi się ładnie.
Pozdrawiam:)↔5
Dzięki DD:D na razie zostawiam jak jest. Nie chciałam zmieniać szyku zdania, ale pomysł jak najbardziej ciekawy:)
Haha :D uśmiałem się. Końcówka najlepsza. No i co powiedzieć? "Ekstaza sié zdarza" ?
Jak niewiele potrzeba czasem do szczęścia :D
Kocwiaczek ;D
Nieznośna Kocwiaczkowa. Poranek minął, a o ''głupotkach'' ani widu ani słychu. No jakże tak można:D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania