Drabble - Mój pierwszy raz
Swój pierwszy raz miałem jak byłem na wsi u dziadków.
Miałem wtedy naście lat i z kuzynem postanowiliśmy w końcu spróbować. Kuzyn, jako starszy o dwa
lata, czyli bardziej doświadczony i światowy, wiedział bardzo dobrze jak należy się do tego zabrać.
A więc, po pierwsze, trzeba mieć gazetę czyli odpowiednio przepuszczalny papier
a po drugie, trzeba miec odpowiednie nadzienie.
Z braku laku zdecydowaliśmy się na słomę, której na wsi był dostatek. Kuzyn, jako starszy i bardziej
bywały, zawinął słomę w gazetę, tworząc gigant skręta, cos w stylu kubańskiego cygara marki
"Hawana Strong".
Kuzyn wprawnie odpalił, pociągnął delikatnie, następnie mocniej, oczy wyszły mu z orbit a po chwili
padł omdlały.
Tak oto skończył się mój pierwszy raz z paleniem, ja nie odważyłem się spróbować.
Komentarze (66)
A już myślałam, że yaoi T.T Ale i tak fajne XD W ogóle chyba nie napisałeś czegoś co by mi się nie spodobało ^^
5/5
Słomiane skręty ^^
Shiroi z kuzynem? :O
Nie takie rzeczy się w anime widziało XD
Jak ja wypaliłem pierwszą fajkę to bekałem nią cały dzień -.-
może kiedyś opiszę jak wyglądał mój pierwszy raz z prawdziwymi papierosami ;)
Opisz, może wykorzystam do opo XD
A co Filipuś, poszliście w tango ^^ Opowiedz nam :)
w tango milonga patataj patataj
Oesu...
Siegfried nie polecam aloesu :D Paliłem, strasznie potem ciuchy śmierdzą :(
O___O Dobra Filip, łap piątkę..
5 za kubańskie cygaro :)
widze wrocily checi do pisania,czytalo sie ciekawie, za ten papieros 5:)
Natalka, witam :)*
Zawsze się zastanawiałem co oznacza emotikon " :)* "? Bo zawsze mi się kojarzył z pryszczem na brodzie xD
to jest uśmiechnięty całus a nie pryszcz ignorancie ;>
Toteż się dziwię :D Moja druga teoria była o kleszczu, ale to... tam xD
hej karolcia :)
Wracaj szybko bo nudno bez Ciebie :)
nudno?
nie ma was kto wnerwiac hehe :)
No raczej Nat XD
hehe jak wroce to wam sie odechce
Oj, tęsknimy za naszą kochaną Natalcią :)
Fajne story, ale bez wow. Dam 4
Bardzo szanuję anty palaczy :D
och.. nie jestem anty palaczem, palę palę kopcę kopcę
Kuurde :l
Imponujesz mi nadal pracami malarskimi :D zawsze coś, co nie?
no dzięki ale stwierdziłem, że jestem do dupy :) juz po raz drugi w moim zyciu
Ale, że jak? Na podstawie czego?
porównując się z innymi, autorefleksja, samobiczowanie, depresja no wiele czynników :) się na to złożyło
Ale przecież jest bardzo dobrze :D
Wiadomo, że każdy chciałby pisać jak ślepiec...
Masz swój styl i tego się trzymaj :)
ale w czym? pisaniu, malowaniu?
swój styl to za mało jak brakuje techniki
pisanie traktuję jak zabawę, malowanie bardzo poważnie, muszę to chyba zmienić
przestać malować tak bardzo poważnie bo nie tędy droga :)
filip co ty tu zrzedzisz, bredzisz.
Gosiek :) najgorzej uwierzyć w swoją zajebistość :)
tworzenie czegokolwiek to płacz, pot i krew, to niewdzięczna robota
czasami mi brakuje sił i jestem szczęśliwy móc tu popisać swoje bzdurki, to przywraca mi równowagę, inaczej chyba bym zwariował i wyskoczył przez okno ;)
Oj tam, Filip wystarczy, że ktoś wierzy w twoją zajebistość ;)
ok, to obetne se ucho ;p
Po co? o.O
no skoro jestem zajebisty, to tak trzeba :x nie no żart oczywiście, spoko, nie zbrukam swoją juchą Twoich nożyczek
Moje nożyczki, omomom :3
A tak na serio to mi też bardzo podobają się i twoje obrazy i opowiadanka jak i sam styl pisania ;)
ty nie wiesz, grunt ze my wierzymy, a jak chcesz z okna skakac to poczekaj na mnie. buziaki
przeczytaj to : http://www.digart.pl/zoom/7840296/ciemnosc_i_piesn.html
tu jest recepta jak stać się artystą ;)
Gosiek, skoczymy gdzieś razem? :*
Nawet nie próbujcie! Bo będę płakać! T.T
pewnie ze tak, tylko musze uciec najpierw ze szpitala. co proponujesz?
shiroi kochane slonko buziaki przesylam
wyzdrowiej na ciele i umyśle :) :*
Ja tobie też przesyłam buziaki Nat :* Z resztą Filipowi też XD
na umysle jest ok gorzej z cialem. ide pod kroplowe, trzymaj sie :)
ech kropłoweczki :) skąd ja to znam , powodzenia :)
"Wiadomo, że każdy chciałby pisać jak ślepiec..."- serio? Niby kto?
ten, kto to napisał :) ale przecież ślepy dobrze pisze, temu chyba nie zaprzeczysz
Nie mi to oceniać, osobiście nie chciałabym pisać tak jak on.
Chodzi o to, że to iż Ślepiec pisze dobrze nie musi oznaczać, że każdy od razu musi chcieć pisać jego stylem. Ale błagam, nie róbmy tylko z tego znowu afery! T.T
Znowu? ;o A jakieś były?
Każdy ma swój styl i tego się trzymajmy ;)
PS. Filip - spoko, ja też często czytam, co piszę i mam wrażenie, że tworzę crap stulecia.
wiadomo, każdy ma swoj styl, albo powinien go mieć, co wcale nie znaczy, że nie potrafi docenić innego Autora
Kuba, nawet Twoje crapy mi się podobają, właśnie dlatego, że masz swój styl i piszesz dobrze te crapy
Ja piszę od niedawna, próbuję się troche odnaleźć, moimi guru to Gombrowicz i Lem
aha i taki jeden Wieniek, link do niego jest wyżej, zryty ma beret :)
No luz, luz. Po pewnym czasie, myślę, po prostu utrzymujesz pewien stały poziom. Ale to przychodzi z praktyką więc luz. Jak piszesz od niedawna, to się nie martw. Początki zawsze są pod górkę. Lem jest mega, Gombrowicz miał dobre pomysły, ale mi nie podchodzi.
U mnie guru jest Watts, Sapkowski, Gaiman, HellBlazer, Carey. W sumie styl obrazuje osobowość, wiedzę, charakter, doświadczenie, styl bycia, punkty widzenia, nawet jeśli opisujesz przeciwstawne do swojego własnego. Wszystko co tworzysz, jest twoim autoportretem. Tak przynajmniej sobie myślę. Więc pisz od siebie dla siebie. A jak się podoba innym - tym lepiej. Jeśli mogę dać taką radę.
Ja jakoś nie mam swojego guru... Nie wiem, czy to źle czy dobrze?
Ani jedno, ani drugie myślę. Po prostu tak jest ;)
Gombrowicz miał dobre pomysły, ale nie wyszło - moim zdaniem ;)
na Lemie się wychowałem, mój w pewnym sensie ojciec, facet potrafiący napisać wszystko i dal wszystkich, jako dzieciak się nim zachwycałem a jako stary cap podziwiam
Gombrowicz mi zrył beret :)
Kuba, ja się nie żalę, że jestem kiepski, nawet nie mam żadnych ambicji w tym względzie i dlatego tak łatwo jest mi być sobą w tym co piszę, bo mi na niczym nie zależy
Podoba mi się Twoje stwierdzenia, że twórczość jest portretem twórcy, chcąc nie chcąc dajemy więcej lub mniej samego siebie
Ale nie masz z czego się nawet żalić, bo nie jesteś kiepski :D Cheer up, mate! W pewnym sensie to, że Ci nie zależy jest twoją przewagą i może Ci to nawet pomóc pisać lepsze teksty.
A chcesz coś kiepskiego - wyobraź sobie, że kiedyś czytałem kolesia, który pisał o czterolufowych shotgunach w dwóch rękach strzelających granatami mini-atomowymi i nazywał to hard sci-fi. Na poważnie.
swojego czasu, tyle się naczytałem kiepskiej sf, że nic mnie już nie zdziwi :)
co do mojego pisania
w szkole jechałem równo na pałach, dopiero w ósmej klasie dostałem piątkę za tekścik na temat książki Dywizjon 303, do tej pory to pamiętam, bo tak mnie to zszokowało
*piątka, za moich czasów, była najwyższą notą
więc może faktycznie masz trochę racji a ja mam zbyt niskką samoocenę :)
Jared wygrywa internety! XD
Na początku, po przeczytaniu tytuły myślałam, że będzie to coś gorszego (?) XD
Ale dobrze, że to tylko o fajkach xDD 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania