Drabble - Klaun

Przywitało mnie buczenie. Ktoś nawet rzucił ogryzkiem.

- Te pajac, pokaż dupe!

Stałem nieruchomo. Z oczu ciekły mi łzy. Torowały sobie krętą ścieżkę przez grubą warstwę

charakteryzacji. Tylko ona jeszcze pozwoliła mi zachować twarz. Światła reflektorów paliły mnie

bezlitośnie i prześwietlały na wylot. Utonąłem we wrzawie z widowni. Zamknąłem oczy i powoli zsunąłem

kolorowe pantalony. Opadły do kostek. Kucnąłem i nasrałem wielką kupę.

Widownia zamarła.

A ja pierdnąłem głośno i nie podcierając sobie tyłka, ubrałem moje wielkie portki i w ciszy, i z dumnie

podniesioną głową zszedłem z areny cyrku.

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Anonim 08.06.2015

    Hahahaha drugi wers mnie rozłożył xD

  • NataliaO 08.06.2015

    Genialne. Nawet mądrze ukazane. 5:)

  • Anonim 08.06.2015

    Umarłam XD
    5/5

  • KarolaKorman 08.06.2015

    To było świetne, 5 :)

  • Angela 08.06.2015

    Smutne, i zabawne zarazem : ) 5

  • Galthar01 08.06.2015

    Jak dla mnie zwycięzca.
    Dramat czlowieka pokazany w charakterystycznym stylu Filipa.
    Daję 5, jako pierwszemu :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania