Poprzednie części: LBnR nr 66_monogramy października
LBnR nr 82 _ wybudzenie się w środku zimy
noc zaskrzypiała mroźnym oddechem
przyszpiliła do szyby trzepot motyla
ostatni bezdech zeszkliła
koronkową finezją
oszadziła popękane skrzydła
a księżyc ultrafioletowym blaskiem
wypełnił żłobki pomiędzy ostrzami
poranne mgnienie słońca rozmyje
splot chwili
kroplami spłynie nie z tej bajki
zabłąkane istnienie
Komentarze (21)
Niezwykle malowniczy krąg życia. Zaczarowałaś...:)
Milo cię widzieć. Pięknie dziękuję za malowniczy odbiór.
Miłego dnia
Pasjo→Faktycznie. Jakbyś koronkowym mrozem napisała:)
Całość, a najbardziej te wersy:
''przyszpiliła do szyby trzepot motyla''
''wypełnił żłobki pomiędzy ostrzami''
''kroplami spłynie nie z tej bajki''
Pozdrawiam:)↔5
Bo zima jest niepowtarzalnym malarzem. Chociaż chłodnym, to jednak bardzo oryginalnym twórcą. Mrozi nawet łzy.
Pozdrawiam
Biedny motyl, mróz go przyszpilił, choć musiał ładnie wyglądać w szadzi, podobuje ?
Biedny, ale natura kieruje się swoimi prawami. Nie odleciał w basen morza Śródziemnego, albo nie wpadł w stan diapauzy, więc musiał zginąć
Pozdrawiam
Nie wszystko do mnie trafia, ale wiersz jest świetny.
Dziękuję za świetny i częściowe trafienie.
Pozdrawiam
O! Podobuje mnie się łokrutnie :)
Łokrutnie dziękuję :)
Witamy w Bitwie i życzymy dobrej zabawy
Literkowa
Ładne.
Pozdrawiam
Chyba zginął mój ślad po lekturze wiersza. Przypomniał mi o zamarzniętych szybach w nieczynnej już dzisiaj ciuchci. Przykładaliśmy monety dwu i pięciozłotowe, a one cudnie wyglądały w zimnym wagonie ogrzewanym piecykiem węglowym.
W Twoim wierszu to piękno jest zabójcze, bo pochłania życie motyla. Mróz nie zna litości, a pięknie barwi przyrodę.
Serdecznie pozdrawiam!
Każda pora roku ma swój urok i swój czas. Natura ma swoje prawa i nimi się kieruje. Och, tak te zimy były srebrzyste i wzorzyste. A ciuchcie i koksowniki niepowtarzalne. Pięciozłotówka z rybakiem?
Pozdrawiam
Rozpoczynamy głosowanie!
Zapraszamy na Forum: https://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Głosujemy do 24 stycznia /niedziela/ godz. 23.59
Dziękujemy za udział i lczymy na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarza
Literkowa
Poetycka magia. "A księżyc ultrafioletowym blaskiem/ wypełnił żłobki pomiędzy ostrzami". Ostrza drobinek lodu, skrzypiąca mroźnym oddechem noc, ostatnie tchnienie zamienione w rysunek motyla na szkle... Piękne.
Już dawno mróz nie malował okien pięknymi wzorami, ponieważ zastąpiła go pogoda i plastiki.
Pozdrawiam
Bo tak naprawdę nie ma mrozów.
Pozdrawiam
No, bardzo spoko. Mięsisty, dopracowany wiersz.
Dziękuję za mięsisty. Miłego
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania